Alessandra Ambrosio w zakolanówkach. To był strzał w dziesiątkę

Alessandra Ambrosio sięgnęła po trend lat 60.
Alessandra Ambrosio sięgnęła po trend lat 60.

02.11.2022 14:25, aktual.: 02.11.2022 14:51

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Zakolanówki budzą mieszane uczucia. Jednym kojarzą się z czymś wulgarnym, innym z infantylnością. Ich początki sięgają daleko wstecz. Ten wyrazisty i niezwykle charakterny element garderoby odegrał istotna rolę w kinematografii. A ostatnio pojawił się także w swobodnej stylizacji topmodelki Victoria’s Secret.

Alessandra Ambrosio miała trzy alternatywy. Mogła z małą pomocą "Plotkary" teleportować się na szkolne korytarze wypełnione mundurkami i plisowanymi spódniczkami w kratę. Mogła pójść w kierunku dzielnicy Czerwonych Latarni i powiedzieć o jedno słowo za dużo. Ale mogła też trafić w dziesiątkę, stylizując zakolanówki z sentymentem do estetyki retro. I to właśnie w trzecią opcję wstrzeliła się wyśmienicie. Jak tego dokonała?

Geometryczna forma oraz zabudowany fason

Zakolanówki nie przebierają w słowach, dlatego nie potrzebują obok siebie głębokich dekoltów, przezroczystości ani drapieżnych printów. W ich towarzystwie lepiej unikać negliżu, a budować stylizację opartą na minimalizmie, prostej formie i zabudowanej konstrukcji ubrań.

Alessandra Ambrosio zestawiła zakolanówki ze sportową kurtką bomber rodem z lat 90., golfem, trapezową spódnicą charakterystyczną dla pamiętnej mini Mary Quant oraz mokasynami. Czuć tutaj inspirację estetyką Modsów i ugrzecznione fasony charakterystyczne lat 60., w których brylowała ikona ówczesnej dekady – Twiggy. Surowa linia i wyraźnie zaznaczona geometria ubrań stworzyła awangardowy zestaw, absolutnie daleki od kiczu, który od czasu do czasu bywa przypisywany zakolanówkom.

Alessandra Ambrosio w czarnych zakolanówkach
Alessandra Ambrosio w czarnych zakolanówkach

Neutralna paleta barw i kolorystyczna konsekwencja

Sięgając po zakolanówki, lepiej nie krzyczeć kolorem – mocna barwa tylko spotęguje obsceniczny efekt. Czerwienie, ogniste róże i neonowe odcienie lepiej pozostawić garniturom, przeskalowanym marynarkom i szerokim nogawkom. Tutaj dużo lepiej sprawdzą się ziemiste kolory – beże, brązy, kremy, szarości i czerń. Najlepszą opcją jest ciemny total look, który doskonale prezentuje Alessandra Ambrosio. W takim otoczeniu zakolanówki przyciągną wzrok, ale w nienachalny i wysublimowany sposób.

Swobodny krój

Tak jak w przyrodzie, w modzie równowaga także powinna być zachowana. Dlatego zakolanówki najlepiej wyglądają w połączeniu z przeskalowaną formą ubrań, która nie opina sylwetki, a zapewnia sporą dawkę luzu. Skoro nogi są wyraźnie wyeksponowane przez długie skarpety – stylizacja górnej partii powinna zachować nieco więcej klasy, powściągliwości i ogłady. Dokładnie tak, jak na załączonym powyżej obrazku.

Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Źródło artykułu:WP Kobieta
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (4)