Trwa ładowanie...

Anna Dymna dba o rodzinne tradycje. Chciałaby przekazać je dalej

Dla Anny Dymnej Wielkanoc to wyjątkowy czas. Aktorka pielęgnuje rodzinne tradycje i nie może się doczekać, aż zasiądzie z bliskimi przy świątecznym stole. Jak sama przyznaje – nie chce zabijać w sobie dziecka.

Share
Anna Dymna dba o rodzinne tradycje. Chciałaby przekazać je dalejŹródło: ONS.pl
d23d4v7

Anna Dymna nie ukrywa, że dla niej i dla jej rodziny Wielkanoc to magiczny czas wypełniony długimi rozmowami, świątecznymi dekoracjami i potrawami takimi jak żurek, sałatka czy jesiotr w galarecie. W rozmowie z tygodnikiem "Na żywo" opowiedziała, że do świątecznych przygotować podchodzi bardzo poważnie.

– Na rozłożonym stole jest mnóstwo masy solnej, znajdują się różne skorupki, mniejsze i większe odlewy, kawałki elementów, które po połączeniu dają piękny efekt – opowiada artystka.

d23d4v7

– Jajka malowałam i dekorowałam, mając dziesięć lat i tak samo robię to teraz. Bawię się jak dziecko i nie chcę tego dziecka w sobie zabijać – dodaje. W dzisiejszych czasach zbyt często zapominamy, by pielęgnować swoje wewnętrzne dziecko.

Dymna przyznała również, że marzy, aby jej 34-letni syn Michał się ustatkował i stworzył ciepłą, kochającą się rodzinę. Podobną do tej, w której sam dorastał. Dzięki temu mogłaby przekazać rodzinne tradycje i sekrety kolejnemu pokoleniu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Projektuje dla dojrzałych kobiet. Wśród nich jest wiele celebrytek

d23d4v7
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d23d4v7
d23d4v7