LudzieWychowawcy załamują ręce. Mówią, co się dzieje na koloniach

Wychowawcy załamują ręce. Mówią, co się dzieje na koloniach

- Notorycznie zdarzają się niesamodzielne dzieciaki. Nawet kanapki nie potrafią zrobić - mówi Marta, wychowawczyni kolonijna. - Coraz więcej dzieci miewa syndrom odstawienia, nie potrafią żyć bez telefonu - dodaje z kolei Magdalena, nauczycielka.

Wiele dzieci na koloniach ma problem z samodzielnością - zdjęcie ilustracyjne
Wiele dzieci na koloniach ma problem z samodzielnością - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Agencja Forum | Piotr Jasiczek

Wakacje w pełni, a wiele dzieci i nastolatków przebywa obecnie na koloniach lub obozach. To doskonały czas, by odpocząć czy nawiązać znajomości, jednak nie wszyscy uczestnicy odnajdują się w nowej rzeczywistości, o czym doskonale wiedzą wychowawcy i opiekunowie kolonijni. Jak mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Marta, nauczycielka, która od lat jeździ na takie wyjazdy - wiele dzieci i nastolatków jest do nich nieprzygotowana.

Samodzielność? Co to takiego?

- Notorycznie zdarzają się niesamodzielne dzieciaki, nawet w najstarszych grupach wiekowych. Najgorzej jest chyba w klasach 6-8, szczególnie jeśli ktoś pierwszy raz jedzie na kolonie i samodzielność to dla niego abstrakcja. Nie potrafią się ubrać stosownie do pogody. Mówimy, że idziemy w góry, więc trzeba ubrać coś wygodnego i sweter, a widzimy dziewczynkę w sukience i sandałkach, bo "przecież słońce świeci" - mówi Marta.

Zapoznaj się z pełną treścią przy użyciu darmowego konta

Zaloguj się teraz, aby uzyskać nieograniczony dostęp do naszych ekskluzywnych artykułów, pogłębionych treści i eksperckich materiałów.

Źródło artykułu:WP Kobieta

Wybrane dla Ciebie