Trwa ładowanie...
rak mózgu

Dramat byłej aktorki "Na Wspólnej". Syn umierał jej na rękach

Ewa Gorzelak ma za sobą bardzo ciężkie chwile. Kilka lat temu u 1,5 rocznego syna aktorki zdiagnozowano raka mózgu. Teraz kobieta zdecydowała się opowiedzieć o tamtych ciężkich chwilach.

Share
Dramat byłej aktorki "Na Wspólnej". Syn umierał jej na rękach
Źródło: East News, Fot: VIPHOTO
d1aznvd

Choroba małego Rysia spadła na aktorkę niczym grom z jasnego nieba. Ewa początkowo nie wiedziała, co się dzieje i przyznaje, że to było najgorsze: "Nie ma nic gorszego niż patrzenie na gasnące w oczach dziecko i nieznajomość przyczyny".

Gdy lekarze odkryli, że przyczyną złego stanu zdrowia chłopca jest rak mózgu, aktorka bez chwili zastanowienia zdecydowała się zrezygnować z grania w serialu "Na Wspólnej" i skupić przede wszystkim na dziecku. "On mi umierał na rękach. W pewnym momencie nie miał siły płakać, tylko tak cichutko się skarżył. Prosiłam Boga, aby szybciej go zabrał i skrócił cierpienie. Myślałam, że mi serce pęknie" - powiedziała.

d1aznvd

Na szczęście lekarzom udało się uratować życie małego Rysia. Wtedy też aktorka zrozumiała, że powinna zacząć pomagać innym chorym dzieciom. "Po leczeniu Ryśka wróciłam na ten oddział, mając już olbrzymie doświadczenie i wiedzę, jak można pomóc. I tak przy Klinice Onkologii w Instytucie "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" powstała Fundacja "Nasze Dzieci", której prezesem nadal jestem" - powiedziała w rozmowie z magazynem "Opiekun".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1aznvd

Podziel się opinią

Share
d1aznvd
d1aznvd