Blisko ludziIvanka Trump chciała wykorzystać wpływy swojego ojca i najadła się wstydu

Ivanka Trump chciała wykorzystać wpływy swojego ojca i najadła się wstydu

Ivanka Trump chciała wykorzystać wpływy swojego ojca i najadła się wstydu
Źródło zdjęć: © East News
Paulina Brzozowska

02.05.2017 18:44, aktual.: 02.05.2017 19:19

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Pierwsza córka USA myślała, że wpływy jej ojca wystarczą, żeby i ona wypłynęła na szerokie wody polityki i organizacji społecznych. Jednak tym razem jej pewność siebie nie tylko nie doprowadziła do osiągnięcia celu, ale też przysporzyła jej upokorzenia. A wszystko przez spotkanie z prezesem organizacji Planned Parenthood.

Ivanka Trump od wielu miesięcy okazuje swoje wsparcie dla amerykańskiej organizacji Planned Parenthood, zajmującej się planowaniem rodziny i edukowaniem obywateli w kwestii ich praw reprodukcyjnych. Jej poparcie odbiło się również w kampanii prezydenckiej jej ojca, kiedy to Donald Trump został namówiony przez swoją córkę na pomoc finansową i promocję organizacji. Tego jednak było za mało i zaangażowanie Ivanki w sprawy Planned Parenthood zaczynają przybierać niezbyt korzystny dla nich obrót.

Obraz
© East News

Na początku kwietnia pierwsza córka USA spotkała się z prezesem organizacji, Cecile Richards, żeby móc znaleźć rozwiązanie w kwestii aborcji. Teraz ”New York Times” donosi, że spotkanie miało drugie dno. Przynajmniej ze strony Ivanki, która zasugerowała Richards, że Planned Parenthood powinno zostać podzielone na dwa filary.

Mniejszy z nich miałby zajmować się tylko i wyłącznie sprawą aborcji, zaś drugi, w domyśle główny, odłam skupiałby się na edukowaniu kobiet w zakresie ich zdrowia i profilaktyki chorób takich jak nowotwór piersi czy nowotwór szyjki macicy.

Odpowiedź organizacji nie zostawiła na Ivance suchej nitki. Richards stwierdziła, że jest naiwna, a rozmowa z nią pokazuje, jak mało pierwsza córka wie o sposobie funkcjonowania Planned Parenthood. Propozycja Trump została odrzucona, zwłaszcza, że organizacja nie korzysta już z federalnych funduszy przyznanych jej przez prezydenta USA. Nie mają więc wobec niego żadnych zobowiązań.

Ivanka na razie powstrzymała się od komentarza w tej sprawie, jednak z Białego Domu docierają głosy, że nie jest zachwycona obrotem sprawy. Liczyła bowiem na aktywne zaangażowanie jej osoby do przewodzenia jednemu z dwóch filarów Planned Parenthood.

Prezydentówna chciała dobrze, jednak zanim zacznie udzielać się społecznie, powinna poznać zasady funkcjonowania organizacji pozarządowych. W przeciwnym wypadku może się tylko najeść wstydu.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (22)
Zobacz także