ycipk-1cg2pm

Niezwykła historia miłosna niewidomej pary

To prawdziwa i wzruszająca historia miłosna niewidomej pary, która swój finał miała na ślubnym kobiercu. Ich labradory wzięły udział w kursie dla psich przewodników i od razu przypadły sobie do gustu. Później swoisty wirus miłości zaatakował właścicieli, którzy postanowili się pobrać. Biszkoptowe labradory trzymały w pyskach obrączki na ślubie pary!
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Niezwykła historia miłosna niewidomej pary
(dailymail.co.uk)
ycipk-1cg2pm

To prawdziwa i wzruszająca historia miłosna niewidomej pary, która miała swój finał na ślubnym kobiercu. Ich labradory wzięły udział w kursie dla psich przewodników i od razu przypadły sobie do gustu. Później swoisty wirus miłości zaatakował właścicieli, którzy postanowili się pobrać. Biszkoptowe labradory trzymały w pyskach obrączki na ślubie pary!

50-letnia Claire Johnson i 51-letni Mark Gaffey mieszkali w sąsiedztwie, w miejscowości Stoke-on-Trent w Wielkiej Brytanii. Los zetknął ich ze sobą, gdy zapisali czworonogi na kurs przewodników. Szybko okazało się, że ich biszkoptowe labradory Venice i Rodd bardzo się polubiły. Cały czas się bawiły, nie odstępowały się na krok.

(fot. dailymail.co.uk)
Podziel się

Ich właściciele szybko zorientowali się, że też zapałali do siebie uczuciem.

ycipk-1cg2pm

"Nie mam wątpliwości, że mój pies pozwolił mi znaleźć prawdziwą miłość. My naprawdę jesteśmy bratnimi duszami. Na ironię zakrawa fakt, że mieszkaliśmy w odległości dwóch kilometrów od siebie i nawet się nie znaliśmy" - opowiada Claire na łamach "Daily Mail".

Kobieta straciła wzrok, gdy miała 24 lata. To był efekt powikłań po cukrzycy. Z kolei Mark nie widział od urodzenia. "Nigdy nie wierzyłem w przeznaczenie, ale widocznie to musiało się stać" - podkreśla mężczyzna.

"W odpowiednim czasie znaleźliśmy się w odpowiednim miejscu" - dodaje.

W Walentynki postanowił oświadczyć się swojej wybrance. Oczywiście usłyszał słowo "tak". Psy z przywieszonymi do uprzęży kokardkami trzymały w zębach pojemniczek z obrączkami ślubnymi.

Dziś Mark żartuje, że z każdym psem przewodnikiem dostaje się w pakiecie żonę. Małżonkowie dodają też, że są najszczęśliwsi na świecie i jeszcze nigdy się nie pokłócili.

(kg)/(mtr), kobieta.wp.pl

POLECAMY:

* Kiedy się kocha, nie ma ciężkich decyzji*

* Lalki Barbie niszczą ambicje dziewczynek*

* Kobiety dyktatorów. Życie obok tyrana*

Bez makijażu. Prawdziwe historie znanych kobiet

Polub WP Kobieta
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-1cg2pm