Zaopiekowała się 16-letnią Ukrainką. "Zapewniłam, że będę dla niej zawsze"
"Mam na imię Sabina, mam 24 lata. To jest moja córka Nadiia, ma 16 lat. Nadiia nie jest moją biologiczną córką". Poznały się chwilę po tym, jak w Ukrainie wybuchła wojna. Sabina pracowała w ośrodku dla uchodźców wojennych, Nadiia uciekała przed wojną. Chociaż nie znają się długo, zbudowały wyjątkową relację.