Pies rzucił się na dziewczynkę. Ekspertka wyjaśnia, co zaszło

Pies próbował ugryźć dziecko, kiedy jego sygnały dyskomfortu pozostały bez reakcji
Pies próbował ugryźć dziecko, kiedy jego sygnały dyskomfortu pozostały bez reakcji
Źródło zdjęć: © Instagram | amandaribeirocarnutis

11.11.2023 13:28, aktual.: 11.11.2023 15:18

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

- W tej sytuacji winna jest osoba dorosła, która przy tym była i nie zwróciła uwagi dziecku, nie nauczyła go, jak powinno zachowywać się w stosunku do psa. Biedna dziewczynka i biedny pies - komentuje Katarzyna Harmata, trenerka i behawiorystka.

Prawdziwą furorę w sieci robi nagranie, na którym dziewczynka najpierw w niewłaściwy sposób bawi się z psem, a później próbuje mocno go przytulić. W reakcji na to zwierzę rzuca się na dziecko i próbuje się oswobodzić.

Film wywołał ostre reakcje internautów, którzy współczuli zaatakowanej dziewczynce, a także podkreślali nieodpowiedzialność matki. Zwracali też uwagę, że pies nie czuł się dobrze podczas zabawy. "Pies to nie zabawka" - czytamy pod postem.

Trenerka komentuje viralowe nagranie. "Potraktowała psa jak pluszaka"

- Zwróćmy uwagę na sposób, w który dziewczynka głaskała psa - mówi Katarzyna Harmata, instruktorka szkolenia psów i behawiorystka, właścicielka szkoły "Akademia Dobrych Manier Biały Pies", którą poprosiliśmy o skomentowanie nagrania.

- Traktowała go nie jak żywe stworzenie, do którego odnosimy się z szacunkiem, akceptujemy jego odmienność i przestrzeń osobistą. Ona potraktowała tego psa jak pluszaka. Oczywiście to tylko dziecko, więc nie możemy jej obwiniać - być może nigdy nie została nauczona, że mocne przytulanie i pociąganie psa może sprawić mu dyskomfort - dodaje.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ekspertka podkreśla, że kobieta wręcz kładła psa na kolanach i naciskała mocno na wejście w interakcję dziewczynki z czworonogiem. - Nikt nie zwracał uwagi na to, co "mówi" pies. A on przez cały czas pies dawał jasne sygnały dyskomfortu: mruganie powiekami, oblizywanie nosa, przewracanie ślepiami, aż wychodziły mu białka. Próbował odejść, odchylać głowę w bok, odchylał uszy, ale był w miejscu, z którego nie mógł się oddalić. W pewnym momencie został mocno przytulony przez dziewczynkę. Wtedy nie wytrzymał już presji i ugryzł. Ale wcześniej długo "prosił" o to, żeby dziewczynka dała mu przestrzeń, a kobieta pozwoliła mu odejść - mówi.

Specjalistka nie ma wątpliwości. - W tej sytuacji winna jest osoba dorosła, która przy tym była i nie zwróciła uwagi dziecku, nie nauczyła go, jak powinno zachowywać się w stosunku do psa. Biedna dziewczynka i biedny pies - kwituje. - Kobieta na filmie uważa, że to miły obrazek, że dziecko ściska pieska. Nie zwraca uwagi na to, co mówi zwierzę i że większość psów będzie czuć się niekomfortowo w takiej sytuacji.

Czy pies będzie znów reagował gryzieniem? Ekspertka wyjaśnia

Katarzyna Harmata wyjaśnia, że pies jako szczenię uczy się od matki i szczeniąt z miotu tzw. inhibicji gryzienia, czyli siły nacisku szczęk, jakiej używa w interakcji z innymi psami i z człowiekiem. - Do końca procesu socjalizacji, który trwa około 3,5 miesiąca, psy uczą się kontrolować siłę gryzienia człowieka, oczywiście w formie szczenięcej zabawy - tłumaczy.

Inhibicję gryzienia mierzy się w sześciostopniowej skali, kiedy psy wymienią uzębienie na stałe. - Pierwszy stopień to samo uderzenie – i to właśnie zademonstrował ten pies. Na nagraniu wygląda to dramatycznie, ale nie ma po tym żadnego śladu. Pies chce po prostu odsunąć dany stresor od siebie, nie robi przy tym krzywdy - wskazała trenerka.

Drugi stopień inhibicji to nabicie siniaka, a trzeci – wbicie jednego kła. Jak wyjaśnia ekspertka, to nie oznacza, że zwierzę jest niebezpieczne - z taki psami można pracować, a nawet trzeba, aby nie dopuścić do kolejnych pogryzień.

Czy pies z nagrania będzie odtąd reagował gryzieniem? Zdaniem Katarzyny Harmaty niekoniecznie, ważne jednak, żeby nie stawiać go ponownie w tak stresowej sytuacji. - Gdyby to się powtarzało, a opiekun wciąż będzie wprowadzał go w trudne sytuacje, może dojść do skrócenia drabiny komunikacji. Zwierzę źle skojarzy sobie dzieci i częściej zacznie używać gryzienia. Będzie to jednak wyłącznie wina człowieka - podkreśla.

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (44)
Zobacz także