Jak co roku, magazyn "Vanity Fair" zorganizował huczną imprezę towarzyszącą gali rozdania Oscarów. Przed fotoreporterami w niedzielny wieczór, 10 marca, pozowały m.in. Meg Ryan, Jessica Alba, Vanessa Hudgens, Sofia Vegara, Olivia Wilde, Jennifer Coolidge, Joan Collins czy Kris Jenner.
Lecz prawdziwą furorę zrobiła Pamela Anderson. Bo choć wybrała suknię, która nie przypadnie do gustu każdemu, to po raz kolejny pokazała się w naturalnej odsłonie. Pewności dodawało jej towarzystwo syna.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
"Pam & Tommy" (2022) - zwiastun
Chyba nikt nie spodziewał się takiej kreacji po Pameli Anderson, gdyż ostatnimi czasy stawiała ona na minimalizm. Tymczasem na Vanity Fair Oscars Party wybrała długą do ziemi suknię o namiotowym kroju z różnokolorowym, kwiatowym motywem, od którego aż mieni się w oczach. Bez seksapilu. Zero ciała, tylko tkanina.
Naturalna Pamela Anderson na Vanity Fair Oscars Party
Dzięki bliższym kadrom można dostrzec prześwitujące wstawki i cekiny. Jednak uwagę zwraca przede wszystkim fakt, iż uśmiech był jedynym makijażem Pameli Anderson, który przepięknie rozświetlił jej twarz. Aktorka podkreślała już w wielu wywiadach, że zrezygnowała z make-upu, by nie być dłużej seksbombą, a także dodać innym kobietom pewności siebie.
Duet mama-syn na czerwonym dywanie
Co ciekawe, Pamela Anderson pojawiła się na oscarowej imprezie wraz z 27-letnim synem Brandonem Thomasem Lee. Mężczyzna jest owocem związku małżeńskiego gwiazdy "Słonecznego patrolu" z muzykiem Tommym Lee.
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl