Blisko ludziWierzą, że to kremy z filtrem powodują raka. Kolejna niebezpieczna moda

Wierzą, że to kremy z filtrem powodują raka. Kolejna niebezpieczna moda

Wierzą, że to kremy z filtrem powodują raka. Kolejna niebezpieczna moda
Źródło zdjęć: © 123RF
Helena Łygas

22.06.2019 16:06, aktual.: 31.07.2019 13:35

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Szczepionki powodują autyzm, filtry UV nie chronią przed promieniowaniem, tylko powodują nowotwory, zaś samoloty rozpylają nad nami trujące lub/i odurzające substancje. Teorie spiskowe związane z medycyną z jakiegoś powodu mają nad Wisłą wielu popleczników.

Ludzie nie ufają nauce, przede wszystkim zaś – innym ludziom. Zwłaszcza tym pracującym w owianych legendą "wielkich koncernach farmaceutycznych", które trują nas, żeby mieć kogo leczyć. I choć gospodarka kapitalistyczna, w której człowiek coraz częściej pełni funkcję towaru, rzeczywiście może przyprawić o zawrót głowy, teorie spiskowe zbierają swoje krwawe żniwa.

Być może tak będzie też z popularyzującą się i niepopartą żadnymi badaniami teorią, że kremy z filtrem powodują raka skóry. Nowe grupy wietrzące spisek powstały, jak to one, online. Koronny argument łączy "antyfiltrowców" z "antyszczepionkowcami" – kiedyś ludzie nie używali filtrów i jakoś żyli. Ano żyli, co z tego, że długość życia w krajach zachodnich sukcesywnie się wydłuża. "Kiedyś" nie używaliśmy też żarówek, nie myliśmy rąk i nie gotowaliśmy mięsa.

Czy kremy z filtrem powodują raka?

Zachorowalność na czerniaka, zwanego często rakiem skóry (choć może zaatakować np. też gałkę oczną) wzrasta. W Polsce o około 4,5 proc. rocznie u kobiet i ponad 2,5 proc. u mężczyzn. Rocznie to około 3,5 tysiąca wykrytych zachorowań. Blisko połowa osób u których wykryto ten rodzaj nowotworu umiera. Główną przyczyną jest nadmierna ekspozycja na promieniowanie UVA i UVB.

To, jak długo możemy przebywać bezpiecznie na słońcu, bez użycia kremu z filtrem, można policzyć przy pomocy specjalnego kalkulatora. Dla osoby ze śniadą karnacją to 22 minuty, ale dla bladej blondynki już tylko siedem. Jeśli zaś wiemy, że będziemy leżeć na plaży, np. 4 godziny, możemy policzyć jak mocny filtr słoneczny będzie nam potrzebny.

W jednym "antyfiltrowcy" mają trochę racji. Paradoksalnie filtr może przyczyniać się do zwiększenia ryzyka zachorowania na czerniaka, jednak nie za sprawą spisku środowisk medycznych. Gros osób nie ma pojęcia, jakiej mocy ochronę w postaci kremu przeciwsłonecznego powinny zastosować. Kończy się np. na "piątce", która szybciej uspokoi sumienie osoby, która chce wrócić z wakacji ze złotą opalenizną, niż uchroni ją przed promieniowaniem UVA i UVB.

Na wszelki wypadek nie wierzcie internetowym specom od zdrowia, głoszącym sprzeczne z ogólnie przyjętymi teorie, a przynajmniej dopóki nie pokażą wam zaświadczenia o ukończeniu medycyny. No i smarujcie się kremami z filtrem – bo niezadbanie o "wszelki wypadek" w przypadku promieni słonecznych może być feralne w skutkach.

Przeczytaj także:

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (13)
Zobacz także