Trwa ładowanie...
d4f1lmp

Wytrenuj intuicję

Kojarzy nam się zwykle z wrodzoną zdolnością, którą można mieć albo której się nie ma. Wierzono, że mają ją kobiety, ale nie mężczyźni. Mowa o intuicji. Tymczasem okazuje się, że można ją też wytrenować.
Share
Wytrenuj intuicję
Źródło: 123RF
d4f1lmp

Kojarzy nam się zwykle z wrodzoną zdolnością, którą można mieć albo której się nie ma. Wierzono, że mają ją kobiety, ale nie mężczyźni. Mowa o intuicji. Tymczasem okazuje się, że można ją też wytrenować.

Wiele poglądów na temat intuicji, które znamy, wzięło się z czasów, gdy kojarzono ją z ludźmi słabszymi. – W czasach, gdy kobiety jeszcze nie studiowały i nie pracowały, kojarzono ją często właśnie z kobietami, z dziećmi i z niektórymi narodami, w tym także niestety z Polakami – mówi psycholog zajmujący się intuicją, profesor Witold Dobrołowicz z warszawskiej Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania. Dziś poglądy ulegają radykalnej zmianie. Intuicją chwalą się arcymistrzowie szachowi i menedżerowie podejmujący ryzykowne decyzje. Nic więc dziwnego, że stała się ona bardzo pożądana.

Intuicja niejedno ma imię

d4f1lmp

Intuicja stała się też tematem wielu projektów badawczych. Psychologowie traktują ją w różny sposób. – Niektórzy porównują ją do „trzeciego oka”, inni łączą ją z wyobraźnią. Przez wiele lat intuicję przeciwstawiano myśleniu. Teraz zaczyna się dziać odwrotnie i zaczyna się mówić o myśleniu intuicyjnym, dzięki któremu rozwiązujemy trudne, konkretne problemy – komentuje psycholog. – Wpływ na popularność intuicji ma na pewno to, że coraz częściej musimy szybko działać w sytuacji, gdy nie mamy pełnej informacji. Wtedy jest ona bardzo użyteczna – dodaje. Mówiąc o niej, mamy zwykle na myśli to, co psychologowie nazywają spostrzeganiem intuicyjnym.

Obrazuje to przykład dwóch prezesów prowadzących prężnie działające firmy, którzy postanowili dokonać fuzji. Z wnikliwych analiz księgowych wynikało, że taka współpraca byłaby korzystna dla obu stron. Prezesi umówili więc termin spotkania, na którym mieli podpisać odpowiednie dokumenty. W trakcie spotkania jeden z nich wyczuł jednak coś niepokojącego – trudny do nazwania chłód w powietrzu. Pod byle pretekstem przesunął więc podpisanie dokumentów na później. Okazało się to dla niego bardzo korzystną decyzją, bo szybko wyszło na jaw, że analizy finansowe drugiej firmy nie były zgodne z prawdą. Czy można więc wyrobić w sobie umiejętność wyczuwania takiego „chłodu”, który powstrzyma nas przed podjęciem niewłaściwej decyzji?

* Jak wytrenować intuicję?*

Trening intuicji polega na tym, że uczestnicy uczą się odkrywania pewnych prawidłowości przy braku niezbędnych informacji.

d4f1lmp

– Można o tym usłyszeć w języku potocznym, gdy niektórzy mówią, że „muszą się przespać z jakimś problemem”, zanim podejmą decyzję w jego sprawie – tłumaczy profesor Witold Dobrołowicz. Mimo że intuicja jest kojarzona z cechą indywidualną, istotne jest to, że zajęcia odbywają się w grupie. – Ma to związek z efektem synergetycznym, o którym pisał między innymi brytyjski lekarz Edward de Bono. Bardzo ważna przy tym jest atmosfera i swobodne zachowywanie się w trakcie spotkania. Na pierwszy rzut oka może przypominać to burze mózgów – mówi psycholog. – Zajęcia zaczynają się najczęściej od zmierzenia się przez grupę z jakimś zadanym im problemem, którego rozwiązanie na początku wydaje się niemożliwe – tłumaczy profesor. – Jedno z takich zadań polega na stworzeniu z dziewięciu zapałek pułapki na myszy. Gdy uczestnicy szkolenia słyszą o takim zadaniu, zwykle mówią, że jest to niemożliwe, że brakuje im narzędzi. Potem bardzo często po spotkaniu, gdy wracają do domu, w najmniej spodziewanym momencie przychodzi im do
głowy rozwiązanie problemu. I okazuje się, że z dziewięciu zapałek z powodzeniem zbudować można słowo KOT (litera K – trzy zapałki, litera O – cztery zapałki, litera T – dwie zapałki) – dodaje prowadzący tego typu treningi Witold Dobrołowicz.

Uczestnicy takich szkoleń próbują przewidywać też, co może się znajdować po drugiej stronie odwróconego obrazu wiszącego na ścianie. Próbują też dostrzegać prawidłowości w numerach losowanych w grach typu totolotek.

Dobrze jednak czasem pamiętać, że to, co nazywamy intuicją, może nią w rzeczywistości nie być. Pewien siedzący często za biurkiem mężczyzna miał intuicyjne przeczucie, że ktoś do niego zadzwoni. Bardzo często, gdy siedział przy biurku, wyciągał rękę do słuchawki i w tym momencie telefon stacjonarny dzwonił. Człowiek ten był przekonany, że ma świetną intuicję. Potem jednak okazywało się, że stary telefon, zanim zaczął dzwonić głośno, wydawał z siebie małe, ciche, trudne do usłyszenia trzaśnięcie. Umysł człowieka wychwytywał to i w ten sposób przygotowywał go na sygnał dzwonka telefonu. Wpływ miał na to jego słuch, a nie intuicja…

hellozdrowie.pl// Michał Dobrołowicz

POLECAMY:

* Wybierz najlepsze zdjęcie z maratonu*

* Kawa chroni przed rakiem wątroby*

* Witaminy nie zawsze są zdrowe*

d4f1lmp

Podziel się opinią

Share
d4f1lmp
d4f1lmp