Adolf w kolorze

Z tą wystawą Niemcy mają problem. Po raz pierwszy od zakończenia Drugiej Wojny Światowej zdecydowano się w państwowym muzeum pokazać Hitlera i jego epokę. Od razu jednak zrezygnowano z prostego tytułu „Hitler” na rzecz: „Hitler i Niemcy. Naród i zbrodnia”.

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP

Z tą wystawą Niemcy mają problem. Po raz pierwszy od zakończenia Drugiej Wojny Światowej zdecydowano się w państwowym muzeum pokazać Hitlera i jego epokę. Od razu jednak zrezygnowano z prostego tytułu „Hitler” na rzecz: „Hitler i Niemcy. Naród i zbrodnia”. Na zabytkowym budynku berlińskiego DHM nie pojawiły się wielkie plakaty reklamujące wystawę, a samą ekspozycję umieszczono w piwnicy w nowej części gmachu. Nikt nie liczył na wielki sukces. Tymczasem już na samym początku Hitlera w Muzeum obejrzało ponad 20 tysięcy osób.

To mocne przeżycie oglądać w Berlinie wystawę poświęconą Hitlerowi i jego dyktaturze, umieszczoną zaledwie kilka kroków od monumentalnego Zeughausu, w którym Hitler często bywał i kiedyś o mało nie zginął w nieudanym zamachu. Organizatorzy ekspozycji, po niemiecku i angielsku, wyjaśniają zwiedzającym, że chcą przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie jak mogło dojść do powstania hitlerowskiego państwa ? A także, jak to się stało, że Niemcy dopuścili się tak niewiarygodnych zbrodni w latach 1933-1945? Polacy kilka odpowiedzi poznali wcześniej niż Niemcy. Dzięki szkolnej edukacji, a nawet masowej kulturze, okres hitleryzmu stał się częścią naszej narodowej tożsamości. Utrwaliło się w nas, że jesteśmy jego ofiarą i mamy prawo tak się właśnie czuć.

W Niemczech było inaczej. Wiele faktów przez lata przemilczano, dziadkowie nie opowiadali wnukom o swoich wojennych wyczynach, a matki rzadko mówiły córkom o tym, co się stało z żydowskimi sąsiadami z kamienicy. Ta polityka omijania prawdy czasami mnie śmieszy.
Bywają przewodniki po niemieckich miastach, w których nie umieszczono żadnej daty pomiędzy rokiem 1918 a 1989. I nagle teraz Trzecia Rzesza objawiła się Niemcom w całej okazałości i do tego w kolorze!

Wystawa skonstruowana została według klucza czasowego: czyli od początku partii nazistowskiej i działalności Hitlera w Monachium w latach 20., poprzez „Państwo Hitlera” w latach 1933-45, kończąc na upadku Trzeciej Rzeszy. Jest też dział poświęcony wpływowi Hitlera na powojenny film, czy kulturę NRD. Oglądamy setki dobrze znanych fotografii i kronik filmowych, wysłuchujemy nagrań przemówień Hitlera, czy Goebbelsa, śledzimy na planszach ruchy wojsk i drogę żydowskich transportów do Auschwitz. Nie na tym jednak polega ogromna siła rażenia tej ekspozycji!

Najbardziej szokujący jest fakt, że hitlerowskie państwo objęło swymi mackami niemal całą ludność i wszystkie przejawy jej działalności. Na wystawie prezentowane są autentyczne „ludowe” odbiorniki radiowe ze skalą odpowiednio ustawioną na rozgłośnie niemieckie. Mamy też dziesiątki prostych przedmiotów takich jak zabawki dla dzieci z figurką Adolfa na trybunie, czy grą planszową „Alarm lotniczy”.
Są też setki flag, gobelinów, poduszek, druków reklamowych, plakatów, książek, gazet, przedmiotów codziennego użytku, a nawet nagrobnych kamieni opatrzonych swastyką i hitlerowską „gapą”. Wstrząsająca jest kolekcja emaliowanych tablic zawieszanych na rozlicznych budynkach w całej Rzeszy z komunikatem; „W tym miejscu Żydzi nie są mile widziani”. Oglądamy też dziesiątki mundurów rozmaitych hitlerowskich formacji od Hitlerjugend po SS. Jest też niewielka prezentacja oficjalnych wizerunków samego Hitlera, a nawet ogromny orzeł (roztrzaskany przez aliantów), który wieńczył portyk nad wejściem do Nowej Kancelarii Rzeszy w Berlinie.

Zbrodnicze Państwo, które znamy ze starych kronik i wyblakłych fotografii, nagle nabrało konkretnych kształtów i wyrazistych kolorów. Na tej wystawie najbardziej poruszyły mnie dwie rzeczy. Po pierwsze kilka fiszek z autentycznymi notatkami samego Hitlera. Po drugie ogromna kolekcja wiernopoddańczych listów urodzinowych, które przychodziły do niego z całej Rzeszy. Dużo w nich tkliwych wierszyków, ale też i wielkiego szacunku dla Wodza. Są też nuty i tekst urodzinowej piosenki napisanej przez męski chór z jakiegoś prowincjonalnego miasteczka. W obliczu takich eksponatów człowiek sobie uświadamia, że Adolf Hitler naprawdę istniał i miał kilkadziesiąt milionów wyznawców. Nie znalazłem jednak tutaj odpowiedzi na pytanie: dlaczego Niemcy mu uwierzyli i poszli z nim na stos?

Wystawa: „Hitler i Niemcy. Naród i zbrodnia”.
Deutsches Historisches Museum , Berlin
Do 6 lutego 2011.

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Przezroczysty top przyciągnął uwagę. Tak wystąpiła na pokazie Chanel
Przezroczysty top przyciągnął uwagę. Tak wystąpiła na pokazie Chanel
Sandra Drzymalska na Orłach. Postawiła na subtelną elegancję
Sandra Drzymalska na Orłach. Postawiła na subtelną elegancję
W takim stroju zjawiła się na gali. Wszyscy patrzyli tylko na nią
W takim stroju zjawiła się na gali. Wszyscy patrzyli tylko na nią
Postawiła na odważną elegancję. Prześwity na brzuchu to hit
Postawiła na odważną elegancję. Prześwity na brzuchu to hit
Na Orły przyszedł z partnerką. Przyciągała spojrzenia
Na Orły przyszedł z partnerką. Przyciągała spojrzenia
Dankwa w prześwitującej sukni. Trudno było oderwać wzrok
Dankwa w prześwitującej sukni. Trudno było oderwać wzrok
Widzisz taki wieszak? Nie rozbieraj się. Wyjdź i zgłoś
Widzisz taki wieszak? Nie rozbieraj się. Wyjdź i zgłoś
Jej ojciec w cieniu skandalu. Córka już ponosi konsekwencje
Jej ojciec w cieniu skandalu. Córka już ponosi konsekwencje
"Szalenie poniżające" sceny seksu. Ujawnia, jak je nagrywano
"Szalenie poniżające" sceny seksu. Ujawnia, jak je nagrywano
Wrzuć do doniczki. Storczyk odżyje i obsypie się kwiatami
Wrzuć do doniczki. Storczyk odżyje i obsypie się kwiatami
Kupili z żoną dom w Hiszpanii. Mówią, co się z nim dzieje
Kupili z żoną dom w Hiszpanii. Mówią, co się z nim dzieje
Powiedziała to na wizji. Ewa Kasprzyk stanęła w obronie uczestniczki
Powiedziała to na wizji. Ewa Kasprzyk stanęła w obronie uczestniczki
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟