ycipk-21uj4y

Andrzej Duda o pensji pierwszej damy. "To nie powinno mieć miejsca"

Pomysł, by pierwsza dama otrzymywała pensję za swoje stanowisko, podzielił polityków. Sprawę komentowali zarówno premier, jak i posłowie. Pytanie o to padło również w wywiadzie, którego udzielił Wirtualnej Polsce prezydent Andrzej Duda.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
W tej chwili pierwsze damy nie otrzymują pensji za sprawowanie tej funkcji
W tej chwili pierwsze damy nie otrzymują pensji za sprawowanie tej funkcji (East News, Fot: Jacek Domiński)
ycipk-21uj4y

Dyskusję na temat pensji dla pierwszej damy wywołało stowarzyszenie Polski Instytut Praw Głuchych, które wysłało w tej sprawie petycję do premiera.
Według niego fakt, że Agata Duda nie otrzymuje pieniędzy za swoje stanowisko, to dyskryminacja i niesprawiedliwość.

W tej chwili pierwsze damy nie otrzymują pensji za sprawowanie tej funkcji. Nie mają także ubezpieczenia ZUS. Do ich obowiązków należy pełnienie funkcji reprezentatycjnych, działalność charytatywna oraz działania dyplomatyczne.

ycipk-21uj4y

Na temat tego, czy Agata Duda powinna otrzymywać pensję wypowiedziało się do tej pory wielu polityków - m.in. premier Mateusz Morawiecki, który poparł ten pomysł, czy posłanka SLD Joanna Senyszyn, która nazwała pierwszą damę "wieszakiem na ubrania".

Tym razem głos na ten temat zabrał prezydent RP Andrzej Duda w rozmowie z WP. Na pytanie o pensję powiedział, że "to jest coś, co nie powinno mieć miejsca", a jego żona "nie oczekuje pensji". Dodał jednak, że pierwszej damie powinno przysługiwać inne świadczenie.

- Z opodatkowanego mojego prezydenckiego uposażenia, którego tzw. "na rękę", czyli na rachunek bankowy, jest mi wypłacane ok. 13,5 tysiąca złotych miesięcznie, ponad 1100 zł odprowadzam na ZUS dla mojej żony - przyznał prezydent. - Chcę, żeby miała ciągłość ubezpieczenia, ponieważ musiała przerwać swoją pracę w szkole, którą przez 17 lat realizowała.

ycipk-21uj4y

Decyzję prezydenta w rozmowie z WP skomentował historyk i specjalista w zakresie protokołu dyplomatycznego oraz dyplomacji dr Janusz Sibora, który popiera jego decyzję.

- W okresie międzywojennym żony prezydentów Polski, czyli zarówno Wojciechowskiego, jak i Mościckiego, nie otrzymywały pensji - mówi Sibora. - To była funkcja na tyle honorowa, iż nawet ich małżonkowie nie pomyśleli o tym, że mogłyby otrzymywać gratyfikację. Nawet naczelnik państwa Józef Piłsudski o tym nie pomyślał. To były standardy. Można nawet powiedzieć, że to było osadzone w kulturze. Pod tym względem świat się nie zmienił.

Dr Sibora podkreśla, że w pewnym momencie poszła w świat nieprawdziwa informacja o tym, że pierwsze damy mają zakaz pracy. Nie jest to prawdą - zgodnie z przepisami, żony prezydentów mogą normalnie pracować.

ycipk-21uj4y

- Małżonki głów państw na całym świecie nie otrzymują pensji za bycie żoną prezydenta. Za to w wielu krajach te kobiety pracują. Nie ma przepisu, który by tego zabraniał. Bycie pierwszą damą jest dobrowolne. To przywilej - podkreśla. Dodaje także, że małżonka nie jest niezbędna prezydentowi do bycia głową państwa i wykonywania swoich obowiązków.

- Protokół dyplomatyczny określa sytuacje oficjalne, ale obecnie można być prezydentem i wykonywać wszystkie funkcje prezydenta, gdy nie towarzyszy mu małżonka - mówi specjalista. - Opinia publiczna jest często wprowadzana w błąd, że pierwsza dama musi być obecna. Nie jest to prawda i możemy zauważyć wiele przykładów, które to poświadczają – chociażby prezydent Putin, który zarządza ogromnym krajem i robi to bez pomocy żony - dodaje.

W rozmowie z WP Kobieta wypowiedź Andrzeja Dudy skomentowała także filozofka i feministka Magdalena Środa.

- Tę kuriozalną odpowiedź można skomentować na dwa sposoby. Pierwszy dotyczy życia rodzinnego pana prezydenta. Andrzej Duda - jak widać - zajmuje wobec swojej żony pozycję taką, jaką zajmowali mężczyźni w ubiegłych stuleciach, kiedy to kobiety nie miały praw, głosu, autonomii, możliwości wyrażania swojej opinii. Były wtedy istotami zależnymi, obywatelkami drugiego sortu. O wszystkim decydowali bowiem mężowie - "głowy rodzin". To jednak kuriozalne, że w nowoczesnym państwie mamy tak zacofanego prezydenta i tak ubezwłasnowolnioną panią prezydentową - podkreśla Środa.

ycipk-21uj4y

- Drugi komentarz dotyczy spraw publicznych i poglądów pana prezydenta na sytuację kobiet, które znajdują się w finansowej zależności od męża, jego kariery, emocji i woli - kontynuuje wypowiedź. - To straszna zależność, która powoduje, że w przypadku rozwodu, śmierci lub zwykłego widzimisię małżonka, żona pozostaje bez żadnych środków do życia. Los takich kobiet powinien być przedmiotem troski pana prezydenta i dyskusja o zarobkach pani prezydentowej mogłaby być doskonałą okazją, by sytuację takich kobiet zmienić. W konstytucji mamy wszak zapis o równości kobiet i mężczyzn, a jest wiele do zrobienia, by zapis ten odzwierciedlał stan faktyczny. Wiem, że pan prezydent lekceważy konstytucję, ale przynajmniej powinien pomyśleć o niskiej emeryturze żony spowodowanej służbą u boku męża. Niełatwa to służba... - mówi Środa.

Forum
Podziel się

Zobacz też cały wywiad z prezydentem RP Andrzejem Dudą

ycipk-21uj4y

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez serwis dziejesie.wp.pl

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-21uj4y

ycipk-21uj4y
ycipk-21uj4y