Blisko ludziDwudziestolatka uwięziona w ciele dziecka. Marzy o tym, by się zakochać

Dwudziestolatka uwięziona w ciele dziecka. Marzy o tym, by się zakochać

Dwudziestolatka uwięziona w ciele dziecka. Marzy o tym, by się zakochać
Źródło zdjęć: © Facebook.com
Paulina Brzozowska

22.01.2018 09:58, aktual.: 23.01.2018 10:46

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Tylko 250 osób na świecie cierpi na zespół Hallermanna-Streiffa. Wśród nich jest 20-letnia Michelle Kish, której choroba niemal uniemożliwiła samodzielne życie. Kobieta cały czas wygląda jak małe dziecko. Boi się, że przez chorobę nikt nie będzie w stanie jej pokochać.

Jest niewielkiego wzrostu, prawie nie ma włosów, a jej twarz nie przypomina twarzy dwudziestoletniej kobiety. Michelle od urodzenia cierpi na zespół wad wrodzonych, które sprawiły, że już zawsze będzie wyglądać jak dziecko. - Czy ludzie myślą, że wyglądam na o wiele młodszą, niż jestem w rzeczywistości? Myślę, że tak, bo ciągle pytają mnie o prawdziwy wiek – wyznaje w rozmowie z telewizją BBC.

20-latka wymaga stałej opieki. Pielęgniarka jest przy niej dzień i noc. Matka Michelle w rozmowie z mediami przyznała, że po usłyszeniu diagnozy była przerażona. Bała się o życie córki.

Mimo wielu trudności Michelle stara się żyć zupełnie normalnie. Kocha grę na pianinie i zabawy z psem. Marzy też o prawdziwej miłości. Bardzo chciałaby mieć chłopaka, który pokocha ją pomimo rzadkiej choroby. I wierzy w to, że w końcu uda jej się go znaleźć.

- Nigdy nie miałam chłopaka, a bardzo bym chciała. Mam już w końcu 20 lat, a moja siostra zaczęła już w liceum. Uwielbiam długie włosy. Co do wzrostu, nie mam specjalnych oczekiwań. Szczerze mówiąc, i tak każdy byłby wyższy ode mnie – śmieje się Michelle.

- Uwielbiam w niej to, że ma naprawdę wysokie poczucie własnej wartości. Uwielbia siebie i jest bardzo pewna. Każdy kolejny dzień jest dla niej powodem do zadowolenia. To ona pociesza mnie, a nie ja ją – mówi mama kobiety w rozmowie z BBC.

Michelle akceptuje swój nietypowy wygląd w stu procentach. Śmiało snuje plany na przyszłość, zwłaszcza te dotyczące kariery. Marzy o tym, by pomagać dzieciom i zostać pediatrą. Jednak gdyby medycyna okazała się nie być strzałem w dziesiątkę, Michelle rozważa także zawód projektantki mody i aktorki.

Postawa Michelle jest dla nas prawdziwą inspiracją. Trzymamy kciuki za spełnienie jej marzeń.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (80)
Zobacz także