Ludzie
09-11-2018 (09:19)

Sąsiadka wezwała pogotowie, bo myślała, że Jan ma zawał. W jego mieszkaniu działo się coś innego

Przerażona sąsiadka zadzwoniła na numer alarmowy bojąc się, że Jan, który mieszka obok, ma zawał. Kiedy jednak strażacy wyważyli drzwi, okazało się, że przyczyna jęków jest zupełnie inna.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pani Krystyna wezwała odpowiednie służby
Pani Krystyna wezwała odpowiednie służby (Forum)
WP

- Kolację robiłam, bo już godzina 19 dochodziła. Nagle słyszę krzyki sąsiada z dołu. Tak się chłop darł, że aż po rurach niosło! - opowiada pani Krystyna z Goleniowa na łamach gazety "Fakt". - Bałam się, że sąsiad ma zawał i rozpaczliwie walczy o życie. Znam go od wielu lat i wiem, że ma kłopoty ze zdrowiem.

Pani Krystyna była zmartwiona stanem zdrowia swojego sąsiada Jana do tego stopnia, że zadzwoniła po odpowiednie służby i razem z mundurowymi oraz lekarzami weszli do mieszkania, z którego dobiegały niepokojące dźwięki. Nie spodziewała się jednak tego, co tam zastała.

- Jak wszyscy weszliśmy do środka, to aż się za głowy złapaliśmy! - kontynuuje opowieść kobieta. - Janek, bo tak ma na imię sąsiad, leżał spocony w łóżku, a obok niego jakaś pani. Młodsza od niego o kilkanaście lat! Oboje byli nagusieńcy, tak jak ich Pan Bóg stworzył. Okazało się, że oni tam seks uprawiali i tak wrzeszczeli - opowiada Pani Krystyna.

WP

55-letni Jan tłumaczył, że nie usłyszał pukania, ponieważ wyciągnął z ucha aparat słuchowy. Zarówno on, jak i jego sąsiadka, wspominają sytuację z uśmiechem i nie mają do siebie żalu.

Masz historię, którą chciałbyś się podzielić? Prześlij nam ją przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Kobieta
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP