GRUNT TO NAWILŻANIE
Kolejny etap to nałożenie odżywki – stosujmy ją, nawet jeśli nasze włosy mają skłonność do przetłuszczania się, ale pamiętajmy, by nie wsmarowywać jej w skórę głowy. Jest to szczególnie ważne, jeżeli mamy problem z łojotokiem. Wtedy najlepiej nanieść kosmetyk od połowy długości włosów. Preparaty regenerujące z letnich serii często zawierają emolienty, czyli niepowodujące podrażnień substancje naturalnie nawilżające i wygładzające strukturę włosa. Wysuszone włosy tęsknią za wilgocią, dlatego od czasu do czasu możemy zastosować dostępne w aptekach maseczki nawilżające, np. L’Biotica Biovax, Biokap lub Pilomax Wax. Kluczem do regeneracyjnego sukcesu będzie właściwy dobór produktów i ich odpowiednia aplikacja. Możemy też zafundować sobie maskę słoneczną – trzyma się ją na głowie przynajmniej 5–10 minut. Odbudowuje ona strukturę włosów, odżywia je, nawilża, przywraca im sprężystość i blask. Działa też łagodząco na skórę głowy. A co najważniejsze, taki kosmetyk można przygotować samodzielnie. Świetnie działa np. maska z awokado – wystarczy dojrzały i miękki owoc rozgnieść widelcem, nałożyć na włosy na ok. 20 minut, a następnie spłukać. Już po pierwszym zabiegu będą lepiej nawilżone, odżywione i bardziej błyszczące. Możemy też wypróbować maskę z jajka, soku z połowy cytryny i 3 łyżek oliwy z oliwek. Gęstą, jednolitą masę raz w tygodniu nakładamy na świeżo umyte, wilgotne włosy i trzymamy przez ok. 30 minut. Dla wzmocnienia efektu można założyć na głowę plastikowy czepek i owinąć go ręcznikiem. Właścicielki długich pukli powinny dbać o końcówki. Jeśli już się rozdwajają, konieczna jest wizyta u fryzjera, ponieważ żaden preparat już nie pomoże. Jeśli natomiast włosy są świeżo podcięte, warto na ich końce nałożyć specjalną oliwkę na gorąco. Tubkę trzeba podgrzać (np. w kubku z gorącą wodą), a jej zawartość wetrzeć we włosy, odczekać minutę i spłukać.