Jakie znaczenie w pracy ma kolor włosów? "Inwestorzy woleli pracować z brunetką"

Czy to, jaki mamy kolor włosów, ma znaczenie przy ocenie naszych kompetencji? Popularność dowcipów o blondynkach sprawia, że to pytanie zadaje sobie wiele kobiet, nawet tych, które piastują wysokie stanowiska. Eileen Carey, dyrektorka firmy softwarowej z Doliny Krzemowej, zdecydowała się przefarbować swoje blond włosy na brąz, by wyglądać bardziej profesjonalnie. Ekspert od wizerunku Tomasz Łysakowski wyjaśnia, czy "oszpecanie siebie" w celach biznesowych ma sens.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Eileen Carey zmieniła swój wygląd, bo chciała wyglądać bardziej profesjonalnie.
Eileen Carey zmieniła swój wygląd, bo chciała wyglądać bardziej profesjonalnie. (Instagram.com, Fot: Eileen Carey)
wp

Eileen Carey, dziś dyrektorka firmy sofrware'owej Glassbreakers, po raz pierwszy usłyszała, że powinna przefarbować włosy, od przełożonej w jednej z pierwszych firm, w której pracowała. Powiedziano jej wówczas, że inwestorzy czuliby się bardziej komfortowo, gdyby pracowała dla nich brunetka, a nie blondynka. Od tamtej pory Carey zmieniła bardzo wiele aspektów swojego wyglądu. Przestała nosić buty na obcasach, porzuciła szkła kontaktowe na rzecz okularów i zaczęła nosić ubrania neutralne płciowo – raczej spodnie niż spódniczki, do tego koszule, marynarki.

Trzydziestokilkuletnia Carey w rozmowie z BBC przyznaje, że przyciemnienie włosów sprawiło, że poczuła się bardziej pewna siebie w pracy. Jest przekonana, że jej blond włosy przeszkadzały jej w zrobieniu kariery w branży technologicznej. Czuła, że była odbierana w sposób seksualny, a nie merytoryczny.
– Ludzie częściej podrywają mnie w barze, kiedy jestem blondynką. Po prostu tak to działa – mówi. Tymczasem w pracy chciała zwracać uwagę w każdy inny sposób, niż seksualny.

wp

Czy blondynki wciąż uważane są za głupsze, mniej kompetentne, gorzej wykształcone od swoich koleżanek z ciemniejszymi włosami? Jeszcze kilka lat temu podczas przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii badania 62 proc. osób stwierdziło, że ich zdaniem brunetki wydają się być bardziej profesjonalne od blondynek. A jak jest teraz? Specjalista ds. wizerunku w biznesie Tomasz Łysakowski jest sceptyczny. – Z tego, co się orientuję, kolor włosów już dawno przestał być kojarzony w taki sposób – mówi w rozmowie z WP Kobieta.

– Są pewne typy urody i prezencji, które nie kojarzą się ze zbyt wysoką inteligencją. Na przykład, jeśli w jakieś miejsce przychodzi kobieta o bardzo ostrym makijażu albo taka, co do której nie mamy wątpliwości, że przez ostatnie miesiące nie szczędziła sobie wizyt w solarium, co dodatkowo podkreśla odpowiednim makijażem. Wówczas rzeczywiście odbieramy taką osobę jako mniej inteligentną albo wydaje nam się niezbyt profesjonalna – zauważa.

Łysakowski jest przekonany, że w przypadku dyrektor z Doliny Krzemowej musiały nałożyć się na siebie różne stereotypy, związane nie tylko z jej kolorem włosów, ale i tym, że pracuje w branży wciąż zdominowanej przez mężczyzn. – Trzeba jednak pamiętać, że mówimy tu o pierwszym wrażeniu. Im dłużej się z kimś pracuje, tym mniej zwraca się uwagę na aspekty urody związane z płciowością, a tym częściej - z kompetencją – dodaje.

wp

– Moim zdaniem w dzisiejszych czasach ludzie nie oceniają kobiet jako gorszych albo mniej kompetentnych dlatego, że są blondynkami, natomiast niektórym się wydaje, że ludzie wciąż je tak oceniają. Innymi słowy, mamy stereotyp na temat stereotypu o blondynkach – tłumaczy specjalista ds. wizerunku.

Oczywiście można sobie wyobrazić, że ktoś jest tak atrakcyjny, że ma problem ze skupieniem uwagi na swoich kompetencjach zawodowych, a nie na urodzie. Niemniej Łysakowski jest zdania, że wówczas zmiana fryzury niewiele pomoże - jeśli ktoś jest atrakcyjny z jasnymi włosami, jest niemal pewne, że z innym kolorem włosów będzie co najmniej równie pociągający. Wyjątkiem są przypadki, w których decydujemy się na fryzury ekstrawaganckie.

– Gdyby ta pani przefarbowała włosy na niebiesko czy na zielono, wówczas one skupiałyby uwagę w zupełnie inny sposób. W tym przypadku jeszcze trudniej byłoby oceniać tę osobę jako kompetentną czy merytoryczną, bo wówczas w kontakcie z nią skupialibyśmy się na jej ekstrawaganckich włosach – komentuje.

Specjalista tłumaczy, że jeśli chcemy zrobić wrażenie osoby kompetentnej, kluczowe jest postawienie na odpowiedni, stosowny do sytuacji ubiór. Dlaczego to takie ważne? – Jeśli rozmawiamy z osobą, której nie znamy, a ona ubrana jest elegancko, mamy tendencję do odbierania jej jako bardziej kompetentnej od innej nieznajomej osoby, która ma na sobie na przykład flanelową koszulę. Jeśli chcemy zrobić dobre wrażenie, najlepszym wyborem jest ubiór, który jest jednocześnie stosowny, przyjęty w danej kulturze jako elegancki, ale nieskupiający na sobie uwagi. Kobieta ubrana w wieczorową suknię nie będzie oczywiście wyglądała kompetentnie, chociaż to będzie w danej sytuacji stosowne – mówi Łysakowski.

wp

Specjalista podkreśla, że te wszystkie rzeczy mają znaczenie tylko wówczas, gdy danej osoby nie znamy. – Kiedy widzimy kogoś po raz pierwszy, oceniamy jego kompetencje po tym, jak jest ubrany, w jaki sposób mówi, czy utrzymuje kontakt wzrokowy. Potem, w miarę jak go poznajemy, te kwestie przestają mieć takie znaczenie, a ważne zaczyna być to, czy tę osobę lubimy i jak kompetentnie się wypowiada. To trochę tak jak na randce. Na pierwszą trzeba się "odstawić", żeby zrobić dobre wrażenie. A potem, jak w przypadku małżeństwa z 20-letnim stażem, kwestie takie jak zmiana fryzury mogą nam umykać – komentuje specjalista.

Kurdej-Szatan: Nie bałam się łatki "blondynki z Playa"

wp
wp
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
wp