Cały świat obiegła smutna informacja o śmierci Luke'a Perry'ego. Gwiazdor "Beverly Hills, 90210" osierocił dwójkę dzieci: 21-letniego syna Jacka i 18-letnią córkę Sophie.
Na swoim profilu na Instagramie oficjalnie pożegnała go córka Sophie:
"Wiele wydarzyło się w zeszłym tygodniu. Wszystko dzieje się tak szybko. Wróciłam z Malawi w samą porę, aby być tutaj z moją rodziną. W ciągu ostatnich 24 godzin otrzymałam tyle miłości i wsparcia" – napisała.
Przyznała również, że nie jest w stanie indywidualnie odpowiedzieć na setki pięknych i szczerych wiadomości, ale docenia je wszystkie.
"Nie jestem do końca pewna, co powiedzieć lub zrobić w tej sytuacji. Nigdy nie otrzymałam lekcji na temat tego, jak sobie poradzić z tragedią. Zwłaszcza w sytuacji, gdy wszystko dzieje się na oczach opinii publicznej" – dodaje 18-latka.
"Jestem wdzięczna za całą miłość. Po prostu jestem wdzięczna po cichu" – skwitowała.
Pod postem Sophie internauci składają kondolencje. "Kiedy dowiedziałem się, zacząłem płakać przez 2 godziny. Nie mogę opisać tego, przez co przechodzisz ty i twoja rodzina. Niech spoczywa w pokoju" – napisał jeden z fanów.
"Dziękuję ci za dzielenie się z nami swoim ojcem nawet przez chwilę. Przesyłam wam wszystkim miłość i pokój" – dodała kolejna osoba.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl