Zagrała w nowym filmie Smarzowskiego. Turkot mówi o cenie, jaką zapłaciła

– Ceną, jaką zapłaciłam za rolę, było zmęczenie, na poziomie którego nie doświadczyłam wcześniej. Po wydrenowaniu psychicznym i fizycznym nie masz już za wiele do zaoferowania światu, prawda? – mówi Agata Turkot, która wcieliła się w rolę Gośki, będącej ofiarą przemocy.

Agata Turkot o swojej roliAgata Turkot o swojej roli
Źródło zdjęć: © AKPA | Marcin Gadomski
Agnieszka Woźniak

Na ekranie jej bohaterka przechodzi przez piekło. Agata Turkot w najnowszym filmie Wojciecha Smarzowskiego "Dom dobry" gra Gośkę – kobietę, która poznaje idealnego mężczyznę, a kończy w toksycznym, przemocowym związku. Sama aktorka przyznaje, że ta rola wymagała od niej ogromnego emocjonalnego wysiłku.

Raj, który zamienia się w koszmar

W "Domu dobrym" Gośka (Agata Turkot) poznaje starszego od siebie Grześka za pośrednictwem aplikacji randkowej. Mężczyzna wydaje się być uosobieniem marzeń – oczytany, czuły, zabawny. Z czasem jednak "raj" ustępuje miejsca piekłu. Związek bohaterki staje się kroniką przemocy – psychicznej i fizycznej. Wojciech Smarzowski pokazuje, jak cienka jest granica między zauroczeniem a zniewoleniem.

Koroniewska mówi o kompleksach, które kiedyś miała: "Wypełniałam sobie stanik wieloma poduszkami"

– Miałam wspaniałe wsparcie w postaci Ani i Wojtka, ale oczywiście musiałam coś poświęcić. Przełączałam się między własną świadomością a świadomością postaci poprzez silne empatyzowanie, potężne współczucie, nie zaś generowanie emocji na podstawie własnego doświadczenia. Pozwoliłam sobie, żeby uczucia przeze mnie płynęły, pamiętając, że to Gośka, nie Agata. Zmieniło to moje myślenie, jak można uprawiać ten zawód – mówi Turkot w rozmowie z Onetem.

Aktorka przyznała, że po zakończeniu zdjęć była całkowicie wyczerpana. – Ceną, jaką zapłaciłam za rolę, było zmęczenie, na poziomie którego nie doświadczyłam wcześniej. Po wydrenowaniu psychicznym i fizycznym nie masz już za wiele do zaoferowania światu, prawda? – mówi.

Jej ciało powiedziało "dość"

Po intensywnych miesiącach na planie aktorka wyjechała na miesięczne wakacje. – Byłam w pięknym miejscu, ale przez pierwszy tydzień nic nie robiłam — tylko leżałam. Później mocno się rozchorowałam, co jest typowe przy schodzeniu dużego napięcia z ciała. Z czasem zaczęłam jednak wychodzić na słońce, powoli ładować baterie, a na koniec wyjazdu miałam ochotę imprezować i robić szalone rzeczy – opowiada Turkot w rozmowie z Karoliną Błaszkiewicz z Onetu.

Dla niej ta rola była nie tylko zawodowym wyzwaniem, ale i testem ludzkiej odporności. – To była dla mnie duża lekcja o tym, że nie trzeba się poświęcać, żeby grać – podsumowuje.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl

Wybrane dla Ciebie
To jego trzeba żona. Jest młodsza od Korzeniowskiego o 6 lat
To jego trzeba żona. Jest młodsza od Korzeniowskiego o 6 lat
Właściciele grożą eksmisją. Sterta śmieci rośnie koło jej domu
Właściciele grożą eksmisją. Sterta śmieci rośnie koło jej domu
Rozwiódł się z Samusionek. Nie każdy wie, z kim żyje dziś
Rozwiódł się z Samusionek. Nie każdy wie, z kim żyje dziś
Skąd bierze się zapach starszych ludzi? Naukowcy ustalili jego źródło
Skąd bierze się zapach starszych ludzi? Naukowcy ustalili jego źródło
Udzieliła pierwszego wywiadu po śmierci męża. "Wydobywam się na powierzchnię"
Udzieliła pierwszego wywiadu po śmierci męża. "Wydobywam się na powierzchnię"
Na twoim ciele pojawiły się "rubinki"? To może być sygnał alarmowy
Na twoim ciele pojawiły się "rubinki"? To może być sygnał alarmowy
240 tys. zł to dopiero początek. Koszty leczenia zwalają z nóg
240 tys. zł to dopiero początek. Koszty leczenia zwalają z nóg
Psychoterapeutka o Martyniuku. Tak podsumowała jego wybryki
Psychoterapeutka o Martyniuku. Tak podsumowała jego wybryki
Jest Irańczykiem. Mówi, czego uczyli go o Polsce w szkole
Jest Irańczykiem. Mówi, czego uczyli go o Polsce w szkole
Wydała 50 tys. zł na poprawę urody. Dziś trudno ją rozpoznać
Wydała 50 tys. zł na poprawę urody. Dziś trudno ją rozpoznać
Zetki nie chcą tracić czasu. Urządzają "date stacking"
Zetki nie chcą tracić czasu. Urządzają "date stacking"
Zawiadomiła prokuraturę. Chodzi o aborcje w gdańskim szpitalu
Zawiadomiła prokuraturę. Chodzi o aborcje w gdańskim szpitalu
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥