Jest pierwszą pastorką metodystów w Polsce. "Najlepiej byłoby wszędzie dopuścić kobiety"

Monika Zuber została pastorką w 2019 r. i mówi wprost, że kobietom nie jest łatwo dojść tak wysoko w Kościele. Przez 7 lat musiała udowadniać, że się do tego nadaje.

mzMonika Zuber
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Karolina Błaszkiewicz

– Każdy Kościół ma swój sposób przygotowywania do pracy duchownego. W naszym zaczyna się od praktyki. Kandydat posługuje "na próbie" – jest probatorem albo probatorką. Najkrócej trwa to 2 lata, w moim przypadku trwało 7 – mówi Zuber w rozmowie z portalem "Aleteia". – Miałam ukończone studia teologiczne, zdane egzaminy itd. Wszystkiego dopełniłam, ale pojawił się opór przed ordynowaniem kobiety. Powodem była dyskryminacja.

Pierwsza pastorka – Monika Zuber

Pastorka mówi wprost o zniechęcaniu kobiet do posługi i że jej zdaniem, jest to "specyfika polskiej mentalności", bo w innych krajach, nawet tych za miedzą, jest pełno pastorek. – Państwa europejskie można wyliczać bez końca, mają już wieloletnią praktykę ordynowania kobiet na prezbiterki. W Polsce jest inaczej i mam tu też na myśli inne Kościoły ewangelickie – wyjaśnia.

Mąż Moniki również jest pastorem, ale większej parafii w Ełku. – Moja jest na wsi i ma inną specyfikę. W Ełku mu pomagam – jestem na nabożeństwach, wygłaszam kazania, współpracuję przy różnych inicjatywach – tłumaczy. Na pytanie, ile prezbiterek metodystek jest w Polsce, odpowiada krótko, że tylko ona. – Druga pani jest na próbie. To jej drugi rok więc może niedługo będzie ordynowana na prezbiterkę – dodaje.

Zuber uważa, że bycie pastorką daje kobiecie możliwość pracy z ludźmi. – Pastor wspiera, dodaje skrzydeł, jest powiernikiem… Mnie to daje największą satysfakcję. Kobiety mają naturalne predyspozycje do pracy duszpasterskiej – przekonuje. – Największą przeszkodą dla równości kobiet i mężczyzn w chrześcijaństwie jest myślenie, że Bóg działa tylko przez duchownego, a bycie osobą duchowną to jakiś przywilej. Niedocenianie osób świeckich, kobiet i mężczyzn – zauważa.

Pastorka jest przekonana, że wszędzie powinno się dopuszczać kobiet. – Najlepiej by było – mówi. – Człowiek zmienia się głównie poprzez doświadczenie. Z drugiej strony, dopóki nie pozwolimy komuś spróbować, to skąd wiemy, że w czymś się nie sprawdzi lub się do tego nie nadaje? Kobieta świetnie sobie radzi, nie tylko "przy", ale i "za" ołtarzem – kwituje Monika Zuber.

Profesor Andrzej Fal komentuje wyniku testów nauczycieli. Ekspert dostrzega wadę tego pomysłu

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟