Trwa ładowanie...
d2bi2xq

Jest szczęśliwą mamą, ale ją też dopadła depresja. "Nie powinno się straszyć"

Paulina Sykut-Jeżyna ma kilkumiesięczną córkę Różę i chętnie dzieli się ze światem ich wspólnymi chwilami. Pokazuje zdjęcia, które jednym słowem można by określić słowem "szczęście". A jednak na idealnym rodzinnym obrazie pojawiła się rysa. Prezenterka przyznała właśnie, że miała depresję poporodową.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jest szczęśliwą mamą, ale ją też dopadła depresja. "Nie powinno się straszyć"
(Facebook.com, Fot: Paulina Sykut-Jeżyna)
d2bi2xq

"Baby blues" nie jest zarezerwowany tylko dla części świeżo upieczonych matek. Dla Pauliny Sykut-Jeżyny okres po porodzie należał do jednych z najatrudniejszych. I wcale tego nie kryje. - Po co zakłamywać rzeczywistość? - pyta. - Trzeba się na to przygotować psychicznie. Nie powinno się tym straszyć - mówi w rozmowie z "Fleszem". Przyznaje też, że jej jako osobie publicznej nie było wcale łatwiej powiedzieć: mam depresję. Jak mówi, potrzebowała spokoju, a była ciągle pod lupą.

Sposobem na pokonanie chandry okazało się to, że gwiazda nie zapomniała o swoich potrzebach. - Starałam się ładnie wyglądać, codziennie robiłam makijaż. (...) Pozwoliłam sobie na luz. Nie chciałam nic nikomu udowadniać, pokazywać, że dwa tygodnie po porodzie mogę stanąć na scenie i wrócić do pracy na pełny etat - opowiada, dodając, że narodziny dziecka umocniły jej relację z mężem. - Mieliśmy trudne chwile, ale udało nam się do kryzysu nie dopuścić - stwierdza Paulina Sykut. I zapowiada, że w przyszłości chętnie powiększą rodzinę.

d2bi2xq

Zobacz także: Jestem singielką i szukam męża. Ciągle słyszę o sobie "desperatka"

d2bi2xq

Podziel się opinią

Share

d2bi2xq

d2bi2xq