Trwa ładowanie...

Karol Strasburger myśli o powiększeniu rodziny? Zaskakująca wypowiedź

Karol Strasburger w 2019 roku został tatą Laury. Czy 75-latek myśli nad tym, aby mieć więcej dzieci? Podczas rozmowy z dziennikarką popularnego portalu plotkarskiego padły szczere słowa.

Share
Karol Strasburger szczerze o powiększeniu rodzinyKarol Strasburger szczerze o powiększeniu rodzinyŹródło: AKPA, fot: AKPA
d1l0lxx

Karol Strasburger wielokrotnie mówił o tym, jak świetnie czuje się w roli taty. Pojawienie się Laury na świecie było spełnieniem marzeń mężczyzny. Późne tacierzyństwo aktor traktuje jako dar od losu. Czy myśli jeszcze o tym, by powiększyć rodzinę? Padła szczera odpowiedź.

Karol Strasburger o powiększeniu rodziny

Aktor i prowadzący "Familiady" trzykrotnie brał ślub. Jego obecną żoną jest o 37 lat młodsza Małgorzata, z którą doczekał się córki. 75-latek podkreśla, że Laura, która w tym roku skończy trzy lata, jest jego oczkiem w głowie. Aktor przyznał, że przy małym dziecku przeżył drugą młodość. Kiedy usłyszał, że zostanie ojcem, był zaskoczony i szczęśliwy, o czym opowiedział reporterowi w poniższym nagraniu.

d1l0lxx

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Karol Strasburger o późnym tacierzyństwie: "Dopiero teraz jestem młody"

Czy Karol Strasburger myśli nad tym, by dziewczynka miała rodzeństwo?

- Wydaje mi się, że to już za dużo byłoby dobrego, bo jednak też o tym mówię, że wychowanie dziecka jest ogromnym wysiłkiem, tym bardziej obecnych czasach. Jeżeli dziecko ma mieć stworzone warunki wykształcenia, sportu, dobrej opieki medycznej, to myślę, że dla rodziców jest to duże wyrzeczenie. Na dwójkę to ja już nie, ja już wymiękam. To, co mamy nam wystarczy - wyznał w rozmowie z portalem Jastrząb Post.

To jednak nie jest jedyny powód, dla którego aktor nie chce powiększenia rodziny.

"Ten model, który mamy, nam w zupełności wystarcza"

Strasburger dodał, że zależy mu na tym, aby córka czuła obecność rodziców "od rana do wieczora". Chce uniknąć sytuacji, by dziewczynka czuła się w jakikolwiek sposób pominięta.

- Dość często tak jest, że rodzice mają dużo dzieci, a nie mają warunków na to, żeby te dzieci w sposób godny, właściwy i pełnym zaangażowaniem były z nimi bardzo blisko. Gdzieś te dzieci są, nie wiadomo gdzie, kto je wychowuje. Raz babcia, raz niania, bo rodzice nie mają czasu, bo trzeba dużo zarabiać, w związku z tym trzeba dużo pracować i nie ma się tego czasu - dodał Strasburger.

Zaskoczyła was taka wypowiedź prowadzącego "Familiadę"?

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1l0lxx
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1l0lxx
d1l0lxx