Trwa ładowanie...
dqz1uet

Katarzyna Zielińska: Mam plan B, C i D

Katarzyna Zielińska – jedna z najbardziej zapracowanych polskich aktorek, wokalistek i uczestniczek telewizyjnych show. Kilka lat temu przeszła efektowną metamorfozę, stając się jedną z najczęściej fotografowanych gwiazd na polskich, czerwonych dywanach. Popularność przyniosły jej seriale, ale być może najciekawsze rzeczy w jej zawodowym życiu dzieją się w teatrze. Nam opowiada o skomplikowanych relacjach z ojczystą kinematografią, życiowych planach B, C i D, świetnych wspomnieniach z planu „Dnia świra” i bardzo ważnych kobietach w jej życiu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Katarzyna Zielińska: Mam plan B, C i D
(WP.PL, Fot: Anna Sosnowska)
dqz1uet

Telewizja cię kocha. W teatrze radzisz sobie, kiedy na teatr masz czas, znakomicie. Gorzej z polskim kinem. Pomysłu na ciebie brak? \r\nNo nie daje mi szans. Często bywam nawet niedopuszczana do zdjęć próbnych, bo jestem właśnie panią z telewizora, panią, która była w „tych” programach... Natomiast absolutnie nie żałuję niczego, co zrobiłam. Najgorzej jest patrzeć wstecz i mówić: „dobra, to mogłam odpuścić!”. Zresztą nie daję sobie podcinać nóg. Kupuję scenariusze i sztuki, produkuję je w teatrze i tych, którzy mnie nie zapraszają - zapraszam ja. Mogę chyba powiedzieć, że to działa. Mam właśnie dwie propozycje, które w ten sposób dostałam. \r\nSzczegóły? \r\nNa razie na nie za wcześnie, ale w kupowanie tekstów nadal inwestuję. Teraz w ostry humor, prosto z Hiszpanii. Taka moja droga. Na marginesie - przyszedłeś z założeniem, że z czegoś mam się tłumaczyć? Z tego, jak być może jestem postrzegana? (śmiech). \r\nNie. Dlaczego? Wiem przecież, że nie jesteś tylko „tą panią z telewizji”. Twoje spektakle, w których lubisz artystycznie poszaleć, mają świetne recenzje. W filmie też poszłabyś na całość? Na przykład do swojego kolejnego tytułu zaprasza cię Smarzowski. \r\nMyślisz, że jestem taka, że lubię tylko ładne role? To stały zarzut reżyserów, a po prostu nie dostaję możliwości, żeby być straszną i brzydką. \r\nChciałabyś? \r\nOczywiście. Idę w to absolutnie! Zresztą widzowie moich spektakli: \"Berlina\", a zwłaszcza \"Sofii\", mogli mnie zobaczyć w wersji i strasznej, i brzydkiej. Jako aktorka uwielbiam kostium, konwencję, wyzwanie. Prywatnie bywam zachowawcza, za to na scenie potrafię zaszaleć. A to, że gram w serialach przekłada się na liczbę widzów w teatrze. Produkowanie spektakli często zaczyna się teraz od pytań: „Czy są pieniądze? Czy przyjdą ludzie?”. I wtedy dzięki tzw. telewizyjnej gębie mogę usłyszeć: \"Ok, dobra, na ciebie powinni przyjść\". Słyszę to zarówno jako aktorka, jak i producentka. \r\nGrania uczyłaś się w Krakowie? To dlatego niekiedy nadal mówisz „Andżej” i „czydzieści czy”? \r\nPewnie tak. Jestem też starosądeczanką, niskopienną góralką (śmiech). I to „czeba” cały czas gdzieś jest, nie jestem w stanie tego wyrzucić. I nie chcę, bo nie odcinam się od korzeni. Jak mówią - bez korzeni nie ma skrzydeł i to prawda! Poza tym podchodzę też do tego z dystansem i czasem przynosi to nieoczekiwane efekty. Andrzej Nejman zawsze się śmieje, że kiedy jestem zdenerwowana i krzyczę, to „Andżej” pojawia się od razu. Chociaż oczywiście, kiedy gram, to mówię szkolnym polskim, bo też umiem (śmiech). \r\n”Berlin, 4.00 rano” i „Sofia de Magico” to twoje najważniejsze spektakle z ostatnich lat? \r\nZdecydowanie. Po pierwsze to forma muzyczna, za którą bardzo tęskniłam, w Polsce raczej rzadko obecna. To też rodzaj humoru i odwagi, które mi się podobają. „Sofia” jest bardzo brudna i brzydka, każdy kto w niej gra po spektaklu jest tak wyczerpany, jakby przeszedł przez wyżymaczkę. Fantastyczna jest też Jola Fraszyńska, a praca z nią była dla mnie rodzajem warsztatów. Jola mówi, że warsztaty miała z Jarockim, a ja że z Fraszyńską. Trzy piękne miesiące. Niestety nie wiem czy spektakl nie jest zbyt odważny jak na aktualne czasy. Z piosenki o samotnej kobiecie i o samotności w świecie, mógłby zostać tylko refren „bzyknij mnie” (śmiech). Zobaczymy jednak, co się będzie działo, jestem dobrej myśli. Na festiwalach to rzecz bardzo doceniana. \r\n

\r\n

dqz1uet

Podziel się opinią

Share
dqz1uet
dqz1uet