Kayah: "Ludzie są okrutni. Ta choroba zmienia rysy"

"Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni" - mówi 47-letnia artystka.

Obraz

/ 15Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

/ 15Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

/ 15Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

/ 15Kayah, Katarzyna Figura

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

/ 15Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

/ 15Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

/ 15Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

/ 15Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

/ 15Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

10 / 15Andrzej Piaseczny, Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

11 / 15Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

12 / 15Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

13 / 15Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

14 / 15Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

15 / 15Kayah

Obraz
© AKPA

- Upływ czasu nie jest łatwy, zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku, a i ludzie są okrutni - mówi 47-letnia artystka.

"Co się dzieje z twarzą Kayah", "Ewolucja twarzy Kayah" - to tylko niektóre tytuły materiałów dotyczących gwiazdy.
W miesięczniku "Pani" odniosła się do posądzeń o eksperymentowanie z zabiegami medycyny estetycznej.

- Miałam na przykład wpis na Facebooku: "Bardzo cię szanuję za to, jak śpiewasz, ale już nie można na ciebie patrzeć. Starzej się z godnością". Czyli nie starzeję się w sposób, jakiego by ludzie sobie życzyli. Chcą czy nie, będę się zmieniać - mówi.

- Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy (Kayah ma chorobę Hashimoto - przyp. red.) zmienia rysy, powoduje obrzmienia. Zresztą nie muszę się z niczego tłumaczyć. Plotki o operacjach plastycznych tylko potwierdzają, że chyba nie jest ze mną jeszcze najgorzej - komentuje wokalistka.

Kayah przyznała też, że cały czas zmaga się z kompleksami.
- Czasem czuję się za gruba, pryszczata, niegotowa do wyjścia na scenę, uważam, że nie mam się w co ubrać, nie dam rady, wstydzę się - zdradziła.

Przypomnijmy, że artystka kilka lat temu przyznała się do operacji plastycznej nosa.

Zobaczmy, jak się zmieniała.

Wybrane dla Ciebie
Przejmujące słowa syna Umer. Ujawnił przyczynę jej śmierci
Przejmujące słowa syna Umer. Ujawnił przyczynę jej śmierci
Widzisz to na liczniku? Lepiej od razu zadzwoń do elektrowni
Widzisz to na liczniku? Lepiej od razu zadzwoń do elektrowni
Widzisz na ciele "rubinki"? Ciało może wysyłać sygnał
Widzisz na ciele "rubinki"? Ciało może wysyłać sygnał
Zwróciła się do Marianny Kłos. Była jej trenerką w "The Voive Kids"
Zwróciła się do Marianny Kłos. Była jej trenerką w "The Voive Kids"
Jak zawsze w punkt. Pożegnała Umer w swoim stylu
Jak zawsze w punkt. Pożegnała Umer w swoim stylu
"Alkoholowa twarz". Ekspert mówi, po czym od razu ją rozpoznasz
"Alkoholowa twarz". Ekspert mówi, po czym od razu ją rozpoznasz
Kończy 42 lata. Żyje w "rzymskim małżeństwie"
Kończy 42 lata. Żyje w "rzymskim małżeństwie"
Grzegorz Turnau żegna Magdę Umer. Mówi o niebywałym zbiegu okoliczności
Grzegorz Turnau żegna Magdę Umer. Mówi o niebywałym zbiegu okoliczności
"Ostatnie trzy miesiące". Poruszające pożegnanie Magdy Umer
"Ostatnie trzy miesiące". Poruszające pożegnanie Magdy Umer
Brytyjczyk odwiedził termy w Zakopanem. Nie krył emocji
Brytyjczyk odwiedził termy w Zakopanem. Nie krył emocji
Latami tkwiła w toksycznym związku. Po latach opisała związek z Ike'em
Latami tkwiła w toksycznym związku. Po latach opisała związek z Ike'em
"Najsmutniejsza księżna świata" zapozowała z rodziną. Oto jak wygląda
"Najsmutniejsza księżna świata" zapozowała z rodziną. Oto jak wygląda