Rozwiodła się po 50-tce. "Niedorajda nie umie kupić mieszkania"
– Największym osiągnięciem było to, że jak skończyłam 50 lat, postanowiłam zmienić życie. Ale to postanawiam co parę lat. Złożyłam o rozwód, zawiadomiłam męża, że będziemy się rozwodzić, on to przyjął: "Ojejej, musimy? No dobrze" – mówi Krystyna Mazurówna.