Mówi głośno: mam menopauzę. "Dawniej kojarzyła mi się ze starością"

Anna Niewiarowska mówi o menopauzie
Anna Niewiarowska mówi o menopauzie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

03.05.2024 14:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

- Na myśl o klimakterium w mojej głowie pojawiał się obraz kobiety, która nie jest zachęcająca do przebywania z nią. Myślałam: "ja taka nie będę". Z czasem stwierdziłam, że jeśli czegoś boję, to jednak dobrze jest to poznać, zaakceptować i wykorzystać do rozwoju – mówi Anna Niewiarowska, mentorka dojrzałych kobiet.

Edyta Urbaniak: Bałaś się kiedyś menopauzy?

Anna Niewiarowska: Chyba bardziej niż się bałam nie przyjmowałam jej. Zawsze ważny był dla mnie wygląd, chciałam dobrze wyglądać i dobrze się czuć. A menopauza kojarzyła mi się ze starością i złym samopoczuciem. Dlatego starałam się dbać o siebie i swoje samopoczucie, tak jak umiałam na dany moment mojego życia. A wewnętrznie nie zgadzałam się na to, że z wiekiem będę wyglądać staro i będę "wykluczona".

Z tego powodu w moim świecie nie istniała menopauza. Nie chciałam słyszeć o tym, że coś się skończy, będę niewidoczna, niewidzialna – jak wyobrażałam sobie kiedyś kobietę po pięćdziesiątce.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kobiety boją się też tych objawów, z którymi kojarzy się menopauza, choćby uderzeń gorąca. Jak odczuwają je osoby, z którymi pracujesz?

Każda kobieta może odczuwać to inaczej. U jednej mogą być delikatnie, u innej bardzo intensywnie. Mogą pojawiać się rumieńce na twarzy, szyi, dekolcie, ale nie muszą. Może wystąpić nadmierna potliwość, ale nie zawsze tak bywa. U jednych uderzenia gorąca trwają kilka sekund, u innych kilka minut. Trzeba jednak pamiętać, że każdy objaw menopauzy u każdej kobiety może mieć inne źródło. Pracując z kobietami, staram się dotrzeć do tych źródeł, przyczyn.

Kobiety boją się nieprzyjemnych objawów menopauzy, ale nie każda takie ma...

Z tego co czytałam, około 40 proc. kobiet odczuwa silne dolegliwości. Ta liczba wzrasta ze względu na styl życia i stres, bo to właśnie stres jest główną przyczyną tych uciążliwych dolegliwości. Dlatego powinnyśmy nauczyć się go rozładowywać, w czym m.in. pomagam kobietom w moich programach czy mentoringu.

Menopauza pojawia się też w takim okresie życia, kiedy wiele z nas jest bardzo zapracowanych.

My kobiety różnie postrzegamy zadbanie o siebie. Często uważamy, że się uczesanie, ubranie, zrobione paznokcie, makijaż jest tym, co wyróżnia kobietę zadbaną. Ale zapominamy, że zadbanie, to życie w zgodzie ze swoim cyklem kobiecym, który jest naszym kompasem, drogowskazem. Jeśli źle się czujemy to znaczy, że nie byłyśmy dla siebie dobre, nie dbałyśmy o siebie. Może zapominałyśmy o śnie o 22, o odpoczynku, o regularnych posiłkach, a może nadużywałyśmy cukru, alkoholu, przetworzonej żywności.

Bóle głowy też mogą być objawami menopauzy. Przez to, że nie chcemy myśleć o menopauzie, niewiele z nas wie, że pierwsze objawy – perimenpauza pojawiają się kilka, kilkanaście lat wcześniej. Mogą być bardzo różne i w ogóle nie wiążemy ich z klimakterium.

Wiele dolegliwości, które pojawiają się mogą być objawem menopauzy. Może to być zmęczenie, migotanie czy kołatanie serca, ból stawów, ciała, wypadanie włosów, zawroty głowy, stany lękowe, złość, spadek libido, suchość skóry czy oczu. Kiedy pojawiają się w wieku 35 lat, to nie przychodzi nam do głowy, że mogą być związane z menopauzą. I zdarza się, że robimy różne badania i szukamy przyczyny. Trafiają do mnie kobiety u kresu sił, opowiadają jaką ścieżkę przeszły, jakie badania wykonały, jakich specjalistów odwiedziły. Nie dopuszczały do siebie myśli, że przyczyną ich dolegliwości może być menopauza... Niektóre kobiety mówią, że czują się jakby wariowały, traciły kontakt z rzeczywistością, nie wiedzą, co się z nimi dzieje, bo do tej pory czegoś takiego nie odczuwały. Jest to dla nich dziwne i niezrozumiałe.

I co im radzisz w takiej sytuacji?

Mówię im, żeby najpierw zwolniły, a nawet się zatrzymały. Żeby odpoczęły, po prostu się wyspały i przyjrzały się swojemu życiu. Proponuję, żeby nie wypełniały swego kalendarza nowymi projektami, nowymi zadaniami, tylko zaczęły uzupełniać go o sposoby zadbania o siebie. A następnie możemy pracować nad zmianą diety, nawyków i regeneracją organizmu.

No a one odpowiadają: "Nie mam czasu, mam tyle rzeczy do zrobienia..."

Namawiam je więc do małych kroków. Nie proponuję, żeby wygospodarowały godzinę czy dwie dziennie dla siebie, bo wiem, że czasami jest to niemożliwe, jeśli się ma rodzinę, pracę i inne zobowiązania, ale żeby wyrobiły sobie mikronawyki. Na przykład rano wypiły szklankę ciepłej wody zamiast kawy. Dzięki temu zaczną dzień spokojnie dla umysłu i łagodnie dla ciała. Wybierając kawę, zaczynamy w biegu z energią pozyskaną z zewnątrz, która nas pobudza, a nagle spada – bo kawa najpierw dodaje energii, a później ją wysysa.

Kobiety mówią, że w czasie menopauzy, kiedy mają uderzenia gorąca, przybierają na wadze, przestają miesiączkować, czują się mało kobieco?

Niektóre mówią, że to koniec młodości, atrakcyjności, bo rzeczywiście nasze ciało się zmienia. Ale przecież ono się zmienia cały czas, odkąd się urodziłyśmy. Jeśli zadbamy o ruch, możemy zachować ciało w dobrej kondycji. Jestem również zwolenniczką automasażu, podczas którego dotykamy same siebie, zaczynamy akceptować ciało takie, jakie jest. A jeśli będziemy je akceptowały, będziemy się sobie podobały, poczujemy się kobieco.

Wiele kobiet nie akceptuje siebie, swego ciała. Kiedy więc pojawia się menopauza i zaczynają czuć się coraz gorzej, obserwują, jak się zmienia się wygląd ich ciała, skóry i nic z tym nie robią, zaczynają myśleć, że stają się nieatrakcyjne. Żeby poczuć się kobieco, atrakcyjnie, należy zaakceptować siebie i oczywiście zadbać o ruch i ćwiczenia oraz dietę.

W mediach społecznościowych mówisz też o spadku libido w czasie menopauzy.

Część kobiet zauważa u siebie spadek libido. Jednak menopauza nie jest bezpośrednią przyczyną spadku lub zaniku libido. Przyczyną tego stanu jest stres, zmęczenie, niedożywienie, brak prawidłowego odżywiania swoich tkanek. Ajurweda mówi o siedmiu tkankach, które odżywiamy w kolejności od pierwszej do ostatniej. A ostatnią tkanką jest tkanka rozrodcza, która odpowiada między innymi za libido.

Jeżeli mamy nieodpowiednią dietę, nadmiar toksyn w ciele, małą przyswajalność, to składniki odżywcze nie docierają do kolejnych tkanek i ich funkcje są wyłączane. Organizm dba wówczas o zaspokojenie podstawowych potrzeb. Libido i pożądanie odczuwamy, kiedy jesteśmy zrelaksowani, zadbani i mamy ochotę na przyjemności. Pamiętajmy, że jego spadek to może być stan przejściowy.

Menopauza to ten czas, kiedy zadbanie o siebie jest priorytetem, nie możemy odkładać tego na później. A jeśli tego nie zrobimy?

Jeśli tego nie zrobimy, to oprócz objawów, które z nami zostaną, to możemy zostać w życiu miejscu, z którego będziemy niezadowolone, które nie będzie dawało nam satysfakcji. Do tej pory my i nasze życie było dla rodziny, dla dzieci, dla innych, a teraz warto być dla siebie, żeby poczuć się spełnioną i szczęśliwą. Warto zacząć spełniać swoje marzenia i zmieniać to, co nas uwiera w życiu - relacje, praca, zawód itp.

Anna Niewiarowska
Anna Niewiarowska© Materiały prasowe

Dlaczego postanowiłaś mówić o menopauzie, pomagać kobietom przejść przez ten czas w ich życiu?

Przez 20 lat pracowałam w korporacji. Lubiłam to, co robię, sprawiało mi to dużo satysfakcji, ale z czasem poczułam się wypalona, zaczęłam też mieć problemy zdrowotne. Zmieniłam tryb życia na zdrowy. Zainteresowałam się uwalnianiem toksyn z organizmu. Zastanawiałam się, czy to czym zajmuję się zawodowo to jest to, co na pewno chcę robić. Zadałam sobie pytania: po co ja jestem na świecie? Co ja tutaj robię? Czy chcę, żeby tak wyglądało moje życie? Zrozumiałam, że moja praca ma wartość tylko w tej strukturze, w korporacji, a dla świata nie ma żadnego znaczenia. Chciałam robić coś, co ma wartość dla ludzi.

Postanowiłam pracować z kobietami. Zaczęłam prowadzić warsztaty, mentoring. Niektóre kobiety mówiły o menopauzie, objawach, spadku libido. Kiedy zauważyłam pierwsze objawy u siebie, pomyślałam, że będę pokazywać, jak może wyglądać życie w menopauzie, że to nie jest koniec, a może być jakimś początkiem, bo daje nam pole do refleksji. Stwierdziłam, że będę pomagać innym kobietom przejść przez ten czas w ich życiu. I tak stałam się twarzą, a nawet ciałem swojej marki.

Chciałabyś coś jeszcze powiedzieć kobietom w menopauzie?

Jeżeli nie wiesz od czego zacząć, to zrób dla siebie jedną rzecz - zwolnij.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (42)
Zobacz także