Blisko ludzi"Nikogo nie zostawi bez pomocy”. Pacjentki prof. Dębskiego wierzą, że teraz dla niego wydarzy się cud

"Nikogo nie zostawi bez pomocy”. Pacjentki prof. Dębskiego wierzą, że teraz dla niego wydarzy się cud

"Nikogo nie zostawi bez pomocy”. Pacjentki prof. Dębskiego wierzą, że teraz dla niego wydarzy się cud
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Blawicki
Klaudia Stabach

12.12.2018 10:13, aktual.: 12.12.2018 13:32

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wiadomość o krytycznym stanie zdrowia prof. Dębskiego zszokowała i zasmuciła wiele kobiet, którym pomógł. Marzena, Agata i Marta zgodnie twierdzą, że to mistrz. - Słyszę tupot małych stóp, na który tak bardzo długo czekałam i wiem, że nadzieja umiera ostatnia i że to on mi pomógł - mówi jedna z nich.

"Dokonuje cudów"

Marzena bardzo chciała urodzić dziecko. Przeżyła 3 poronienia i dwa pogrzeby swoich dzieci. Od dziewczyny, którą poznała w szpitalu usłyszała, że powinna pójść do profesora Dębskiego. – Powiedziała mi, że to specjalista od beznadziejnych przypadków i na pewno mi pomoże – opowiada mi 40-letnia Marzena Zarzycka-Masarz.

Kobieta początkowo nie chciała podejmować kolejnych prób zachodzenia w ciążę, bo za bardzo bała się kolejnego rozczarowania. – Mąż bardzo prosił żebyśmy jeszcze spróbowali, ja długo biłam się z myślami – wspomina kobieta, która aktualnie mieszka w Irlandii.

W końcu Marzena zdecydowała się dać sobie ostatnią szansę. – Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Wchodzę do gabinetu i widzę profesora, który już od progu obdarza mnie ogromnym zainteresowaniem i empatią. Opowiedziałam mu swoją historę, prof. wykonał badanie usg i stwierdził, że mam macicę dwurożną – wspomina. – Byłam w szoku. Miałam chyba ze sto razy robione USG w różnych klinikach i nikt tego nie zauważył – dodaje.

Wiadomość dobiła kobietę, puściły jej emocje i z oczu momentalnie popłynęły łzy. – Myślałam, że to koniec i nie będę mieć nigdy dzieci – przyznaje. Profesor miał jednak inne zdanie. – Przytulił mnie i powiedział: "Nic się nie martw, urodzisz dziecko” – wspomina. Romuald Dębski dotrzymał słowa. Po półtora roku, w wieku 35 lat, Marzena urodziła zdrową córkę. - Urodziłam 3740 g szczęścia, a wcześniej słyszałam, że nie mam szans donosić - zaznacza.

Po 17 miesiącach Marzena urodziła drugie dziecko, chłopczyka Emila. – To był kolejny bielański cud. (przyp. red. - prof. Dębski przyjmuje w szpitalu na warszawskich Bielanach).

Zarówno w takcie pierwszej jak i drugiej ciąży kobieta wróciła do Polski, aby być pod stałą opieką prof. Dębskiego. - Za każdym razem uspokajał mnie i zapewniał, że dam radę i będę matką. Zawsze o mnie dbał, żebym czuła się dobrze i komfortowo. On nie zgadywał, nie domyślał się, a zawsze wiedział, co dalej ma robić. Miał plan i się go trzymał – uważa kobieta.

Bardzo dużo koleżanek wysłałam do niego, bo byłam "przypadkiem beznadziejnym". One widziały, że mi pomógł, więc też nabierały nadziei, że jeszcze zostaną matkami. - Słyszę tupot małych stóp, na który tak bardzo długo czekałam i wiem, że nadzieja umiera ostatnia i że to on mi pomógł – dopowiada.

Marzena wprost mówi, że jest profesorowi dozgonnie wdzięczna. - Narodziny dziecka to cud. Wielki dar od Boga. I to właśnie profesor Dębski jest moim Bogiem. Każdego dnia, gdy modlę się i dziękuje za dzieci, proszę Boga też o zdrowie dla niego – przyznaje. Wiadomość o krytycznym stanie zdrowia Romualda Dębskiego wstrząsnęła kobietą. – Wierzę w cud, wyjdzie z tego. Tyle ich dokonał, wiec teraz cud musi wydarzyć się dla niego – uważa.

Tylko jemu potrafiła zaufać

Marta zaszła w ciążę w 2015 roku w wieku 33 lat. Ciąża prawidłowa, bez problemów. - Wybrałam profesora, bo tylko jemu potrafiłam zaufać. Nie znałam go wtedy osobiście, ale czytałam jego wypowiedzi, słuchałam wywiadów i koleżanki opowiadały mi, że jest to świetny specjalista, który pomógł wielu kobietom – wspomina.

Profesor jest też endokrynologiem, co miało dla Marty duże znaczenie ze względu na niedoczynność tarczycy spowodowaną chorobą autoimmunologiczną Hashimoto, z którą zmaga się od 2010 roku. - Dla mnie najważniejsze było poczucie bezpieczeństwa, które od niego otrzymałam. Profesor jest wspaniałym specjalistą, badania przeprowadzał bardzo dokładnie i w sposób profesjonalny. Wszystko tłumaczył - zaznacza.

Według kobiety Romuald Dębski jest też bardzo zabawny i opiekuńczy. - Świetnie dogadywali się z moim mężem, który był ze mną podczas każdej wizyty – dopowiada Marta, dla której prof. Dębski to nie tylko lekarz. – On jest w pewnym sensie ideą, która skupia wokół siebie ludzi. Nie tylko pacjentów, ale też ich rodziny i lekarzy – twierdzi.

Dał nadzieję

Agata trafiła do gabinetu Romualda Dębskiego z polecenia od swojej poprzedniej ginekolożki ze wskazaniem do usunięcia ciąży. – Miałam poważną wadę budowy macicy i tylko on podjął się oceny ryzyka – opowiada. – To on jako pierwszy kazał czekać, dając nadzieję, że wszystko może się jeszcze zmienić. Niestety nie było happy endu – przyznaje.

Kilkanaście miesięcy później kobieta zaszła kolejny raz w ciążę. – Skończyło się tak samo, ale wsparcie, które od niego otrzymywałam jest nieocenione. Podnosił mnie na duchu i ze wszystkich sił starał się pomóc – zaznacza.

- Później nadal mnie wspierał i tłumaczył, że muszę cieszyć się z dziecka, które już mam, bo na kolejne miałam tylko 3 proc. szans – dodaje.
Agata pomimo ciężkich wspomnień z powodu utraty ciąż, uważa profesora za wybitnego specjalistę. - Jest fundamentem trudnych przypadków. Nikogo nie zostawi bez pomocy. Nie usuwa ciąż. On daje szanse, walczy. A jak jest beznadziejnie, to ratuje kobietę. Nie boi się podpisać pod żadnym dokumentem, nawet niewygodnym. Według mnie jest bohaterem – mówi.

Romuald Dębski to specjalista położnictwa, ginekologii i endokrynologii, kierownik II Kliniki Położnictwa i Ginekologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego. Do roku 2007 był również kierownikiem I Kliniki Położnictwa i Ginekologii CMKP w Szpitalu im. Orłowskiego w Warszawie. Jeden z założycieli Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego, dwukrotny wiceprezes Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, były prezes Polskiego Towarzystwa Menopauzy i Andropauzy. Redaktor naukowy kilkunastu podręczników z zakresu położnictwa, ginekologii, endokrynologii i ultrasonografii. Wykładowca, organizator szkoleń i kongresów naukowych dla lekarzy. Współautor książki "Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (637)
Zobacz także