UrodaOMO – ratunek dla suchych i zniszczonych włosów

OMO – ratunek dla suchych i zniszczonych włosów

Włosy suche będą ci wdzięczne za OMO
Włosy suche będą ci wdzięczne za OMO
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Cristalov

12.04.2022 08:55

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

OMO brzmi tajemniczo, a to nic innego jak skrót od trzy etapowej metody pielęgnacji włosów: O –odżywka, M – mycie i O – odżywka. Tę metodę pokochają posiadaczki suchych, wysokoporowatych i zniszczonych od nieodpowiedniej stylizacji włosów.

Zgodnie z metodą OMO odżywki do włosów używamy dwukrotnie: przed i po właściwym myciu szamponem. Taki sposób mycia ma nawilżyć i intensywnie odżywić włosy, a także uchronić je przed szkodliwym działaniem wysokich/niskich temperatur oraz przed wysuszającym działaniem szamponu. Zastanawiasz się, jak to możliwe, że szampon wysusza włosy? To przez zawarte w nim substancje, szczególnie SLS i SLES, które odpowiadają za pienienie się kosmetyku i jego działanie odtłuszczające, ale z drugiej strony wysuszają łuskę włosa.

3 kroki OMO

Krok 1 – odżywka

Na zwilżone włosy nałóż odżywkę. Możesz wetrzeć ją także w skórę głowy albo wręcz przeciwnie – tylko na końcówki włosów. Zadaniem odżywki w tym kroku jest ochrona włosów przed potencjalnym szkodliwym działaniem szamponu. Za chwilę zmyjesz ją przy użyciu szamponu, dlatego na tym etapie możesz skorzystać z dowolnego produktu. Nawet takiego, który kiedyś kupiłaś, ale nie byłaś zadowolona z jego działania. Zamiast odżywki możesz użyć także olejku do włosów. Preparat możesz wczesać we włosy i pozostawić na kilka minut, aby produkt odpowiednio zabezpieczył włosy przed utratą nawilżenia podczas mycia szamponem.

Krok 2 – mycie

Włosy z nałożoną odżywką (lub olejkiem) umyj szamponem dopasowanym do twoich potrzeb. Jeśli zmagasz się z suchymi kosmykami, postaw na kosmetyki, które w składzie mają substancje nawilżające. Np.: aloes, oleje (najlepiej migdałowy, z konopi czy siemienia lnianego), kwas hialuronowy. Uwaga, szampon nałóż wyłącznie na skórę głowy. Nie myj włosów po długości. Piana spływająca z głowy, podczas spłukiwania szamponu, sama umyje i odświeży włosy na całej długości.

Krok 3 – odżywka

Na umyte i delikatne odciśnięte z nadmiaru wody włosy nałóż odżywkę. Tym razem jednak niech to nie będzie przypadkowy produkt. Postaw na kosmetyk o silnym odżywczym i nawilżającym działaniu. Dedykowany włosom wysokoporowatym, puszącym się, zniszczonym, przesuszonym. Odżywkę pozostaw na włosach przez kilka minut, a następnie zmyj ją letnią wodą. Użycie chłodnej wody pomoże lepiej domknąć łuski włosów, dzięki czemu będą wygładzone.

Dla kogo metoda OMO?

Metodę OMO powinny wypróbować posiadaczki długich i kręconych włosów, bo OMO zapewni lokom odpowiednie nawilżenie i ochronę przed przesuszeniem, które często przytrafia się podczas mycia włosów metodą tradycyjną.

Jednak OMO dedykowane jest przede wszystkim posiadaczkom włosów zniszczonych, suchych na końcach oraz wysokoporowatych. Co oznacza, że włosy są wysokoporowate? W dużym skrócie, że są zniszczone. Ich łuski są rozchylone, przez co włosy się puszą, plączą, są przesuszone, łamliwe, matowe. Za pomocą prostego testu możesz przekonać się, czy twoje włosy należą do tego grona. Do szklanki z wodą wrzuć włos i zobacz, co się z nim stanie. Jeśli po upływie pięciu min nadal będzie utrzymywał się na powierzchni, będzie to oznaczać, że jest zdrowy, inaczej mówiąc niskoporowaty. Jeśli zatonie, będzie to sygnał świadczący o wysokoporowatości.

Włosy wysokoporowate potrzebują przede wszystkim nawilżenia i ochrony przed przesuszeniem. Dlatego do ich pielęgnacji świetnie sprawdzą się oleje, szczególnie te odżywcze: musztardowy, z baobabu, lniany, ze słodkich migdałów, sezamowy i makadamia oraz olejki z czarnuszki i pestek winogron. Olejki można dodać do odżywek lub stosować jako samodzielne kosmetyki.

Kiedy metoda OMO się nie sprawdzi? Zastosowanie podwójnej odżywki może zbyt obciążyć włosy mocno przetłuszczające się i cienkie. W efekcie włosy mogą wyglądać nieświeżo i ciężko.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także