Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone
wyłącznie dla osób dorosłych.

Blisko ludziPani Marta chciała tylko poprawić swoją urodę. Po zabiegu bała się jej nawet córka

Pani Marta chciała tylko poprawić swoją urodę. Po zabiegu bała się jej nawet córka

Pani Marta chciała tylko poprawić swoją urodę. Po zabiegu bała się jej nawet córka
Źródło zdjęć: © 123RF
Paulina Brzozowska

16.11.2018 14:58

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Zabieg kosmetyczny u niewykwalifikowanej osoby może skończyć się tragicznie. Przekonała się o tym pani Marta, która pokazała, jak wstrzyknięcie botoksu oszpeciło jej czoło. Teraz przestrzega innych.

Historię pani Marty opublikowano najpierw na facebookowej stronie "Życie jest piękne i ja też". Światło dzienne ujrzało zdjęcie rany, jaka pojawiła się na czole kobiety po nieudanym zabiegu medycyny estetycznej. Pani Marta chciała wypełnić zmarszczki na czole botoksem, a skończyło się na martwicy.

- Po wbiciu igły w czoło powstał siniak. Potem zaczęła lecieć mi krew, którą tamowałam wacikiem. Pani X powiedziała, że to normalne, że się zdarza. Kiedy wstałam, zobaczyłam siniak – wtedy był płaski, bladozielony. Pani X próbowała rozładować atmosferę, mówiła, że pierwszy raz coś takiego widzi. Dodatkowo dość mocno bolała mnie skóra przy linii włosów, którą także mi ostrzyknęła wypełniaczem. Powiedziała, żebym zakryła sobie zmianę fluidem, który przyniosła mi z gabinetu fryzjerskiego obok. Słuchałam jej jak zaczarowana – mówi kobieta w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Prawdziwy dramat zaczął się jednak później. Dzień po zabiegu pani Marta dostała koszmarnej migreny i skierowała się na SOR. Tam lekarz pomógł jej, jednak dopiero po tym, jak kosmetyczka wykonująca zabieg dostarczyła wypełniacz, którego użyła.

Pani Marta przyznaje, że kosmetyczka nie poczuwa się do odpowiedzialności za nieudany zabieg. Sprawa zostanie skierowana do sądu w związku z wysokimi kosztami leczenia, jakimi obarczona została oszpecona kobieta.

Pieniądze to jednak nie jedyny problem, z jakim zmagała się pani Marta po nieudanym zabiegu. - Córka uciekała na mój widok – zdradza kobieta. Teraz czeka ją półroczne leczenie, które zakończy się powstaniem blizny, podobnej do tej, które tworzą się po ospie.

Lekarze ostrzegają, żeby zabiegi medycyny kosmetycznej wykonywać tylko w wykwalifikowanych salonach, w których pracują osoby uprawnione do przeprowadzenia zabiegów lekarskich.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (32)
Zobacz także