Blisko ludziPowrót do pracy po urlopie macierzyńskim. "Od 2 lat nie mogę znaleźć stałego zatrudnienia"

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim. "Od 2 lat nie mogę znaleźć stałego zatrudnienia"

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim. "Od 2 lat nie mogę znaleźć stałego zatrudnienia"
Źródło zdjęć: © 123RF
09.12.2019 21:25

Powrót do życia zawodowego po urlopie macierzyńskim bywa bardzo ciężki dla wielu kobiet. "Jestem załamana, sfrustrowana. Czuję, że dla mnie nie ma już nadziei na normalne życie i pracę" - wyznaje jedna z nich.

Pogodzenie opieki nad dzieckiem i pracy czasami graniczy z cudem. "Szukam pracy na jedną zmianę w godzinach przedszkola od bardzo dawna. W zasadzie po macierzyńskim dziecko poszło do żłobka, ale zrezygnowaliśmy na jakiś czas z powodu comiesięcznych chorób i częstych wizyt w szpitalu. Dorabiałam trochę do budżetu, a od 2 lat nie mogę znaleźć stałej pracy z powodu braku opieki nad dzieckiem do godziny 16:00" - opowiada użytkowniczka forum WP Kafeteria.

W weekendy nie może pracować, bo nie ma z kim zostawić dziecka. "Nawet głupie sprzątanie jest na zmiany. Chodzę codziennie i płaczę... Nie wiem, co mogę zrobić jeszcze" - żali się. Tłumaczy, że jej mąż ma dobrą pracę na umowę i zarabia całkiem nieźle, co dodatkowo potęguje jej frustrację. Dodaje, że dużo nie oczekuje, bo przecież ma tylko zawodowe wykształcenie.

Urlop macierzyński - powrót do pracy

"Może poszukaj na początek jakiejś dodatkowej pracy na kilka godzin dziennie. Jeśli macie dobrą sytuację finansową, to może zatrudnij nianię, a sama spróbuj szukać stałej pracy" - poradziła kobiecie jedna z internautek. "Może przeanalizuj swoje CV i je odśwież" - dodała inna. Okazało się, że kolejna użytkowniczka forum ma podobny problem i też podzieliła się swoją historią.

Ma dwójkę małych dzieci, kilkumiesięczne i roczne. Starsze już jest w żłobku. Za kilka miesięcy ma zamiar szukać pracy. "Przeraża mnie to wszystko, mój mąż jest wymagający. Dla niego praca poniżej 4 tysięcy na rękę to nie praca. Teraz jestem zaganiana, by zrobić zawrotną karierę w jakimś korpo" - narzeka.

"Przez rosnące ceny mój mąż zaczął panikować, że nigdy się domu nie dorobimy w takim tempie i muszę już teraz zarabiać duże pieniądze, bo on za 10 lat chce mieć dom. Też płaczę, ale mam nadzieję że gdzieś mnie przyjmą" - dodaje.

A wy co byście poradziły kobietom, które opisały swoje historie?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta