Trwa ładowanie...

Teresa Lipowska odpoczywa w sanatorium. Oto co wykrzykują do niej ludzie

Uwielbiana przez widzów aktorka Teresa Lipowska w przerwie między zdjęciami do "M jak miłość" postanowiła po raz kolejny odpocząć w jednym z sanatoriów w Busku-Zdroju. Wyznała, jak się tam czuje i jak reagują na nią ludzie.

Teresa Lipowska odpoczywa w Busku-ZdrojuTeresa Lipowska odpoczywa w Busku-ZdrojuŹródło: AKPA
d3zrh2d
d3zrh2d

Teresa Lipowska od wielu lat występuje w roli nestorki rodu Mostowiaków w popularnym serialu "M jak miłość", emitowanym na antenie Telewizji Polskiej. Choć ma na koncie wiele ról filmowych, telewizyjnych i teatralnych, młodsi widzowie znają ją przede wszystkim jako Barbarę Mostowiak.

Jak czytamy na stronie serwisu Echo Dnia - w przerwie pomiędzy zdjęciami do serialu aktorka po raz kolejny postanowiła odpocząć w sanatorium "Włókniarz" w Busku-Zdroju. Lipowska przyznała, że w Warszawie musi być ciągle "pod telefonem", a w słynnej uzdrowiskowej miejscowości ma czas dla siebie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Głodowe emerytury artystów. "Potraktujmy ich doświadczenia jako forpocztę"

Na łamach lokalnego serwisu aktorka zdradziła, dlaczego od lat wraca do konkretnych miejsc w Busku-Zdroju. "Ludzie w tym sanatorium są nieprawdopodobnie życzliwi, że nie wyobrażam sobie, że gdziekolwiek indziej mogłabym pojechać. Wszędzie wokół siebie widzę sympatię, uśmiechy. Jest cudownie" - mówiła.

d3zrh2d

Okazuje się jednak, że aktorka nie korzysta z typowo "sanatoryjnych rozrywek", jak np. potańcówki - skupia się na zabiegach i spacerach, dzięki czemu po dwóch tygodniach może wyjechać "odmieniona".

Tak reagują na Lipowską kuracjusze

Teresa Lipowska przyznała, że często jest rozpoznawana np. na korytarzu w sanatorium. Dodała, że popularność bywa przyjemna, choć reakcje ludzi są różne - jedni rozmawiają spokojnie, inni z kolei bardzo emocjonalnie.

"Często, gdy ktoś kulturalnie rozpocznie rozmowę, siadam z nim do kawy, ale czasami bywa i tak, że ktoś z daleka krzyczy «ja panią znam, pani Basiu». Lubują się w tym szczególnie kuracjuszki. Podbiegają i wtedy jestem przytrzymywana, gnieciona, dotykana, wręcz obmacywana. To są minusy popularności. Można się do tego przyzwyczaić, ale do pewnego stopnia" - powiedziała aktorka.

Dodała jednak, że nie denerwuje się w takich sytuacjach. "Gdyby moja kariera aktorska była nieudana, gdybym nie występowała w oglądanych filmach, nie byłoby tego wszystkiego" - podkreśliła Lipowska.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3zrh2d
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3zrh2d