Gwiazdy"Walczyły" na kapelusze. Rodowicz i Sipińska od 50 lat są skonfliktowane

"Walczyły" na kapelusze. Rodowicz i Sipińska od 50 lat są skonfliktowane

Wokalistki bywały ze sobą mylone.
Wokalistki bywały ze sobą mylone.

16.03.2021 14:54

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Konflikt pomiędzy Urszulą Sipińską a Marylą Rodowicz trwa od lat 70. XX wieku. Obie artystki w przeszłości oskarżały się o naśladownictwo, kradzież piosenek oraz złośliwe plotki. Sprawę zaogniła słynna bójka obu pań na scenie podczas festiwalu w Opolu w 1977 roku. Nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie wokalistki zamierzały się pogodzić.

Urszula Sipińska i Maryla Rodowicz są z tego samego pokolenia i zaczęły karierę muzyczną pod koniec lat 60. ubiegłego wieku. Każda z nich miała wypracowany swój własny styl i cieszyła się uznaniem olbrzymiej rzeszy fanów. Jednak o ich konflikcie było już głośno ponad 50 lat temu, a eskalacja nastąpiła niespodziewanie podczas jednego z występów.

Zaogniony konflikt trwa do dzisiaj

Urszula Sipińska przede wszystkim kojarzona była z typem blond piękności śpiewającej liryczne piosenki. Miała w Polsce także jeden z pierwszych fanklubów. Z kolei Maryla Rodowicz skupiła się na stylu hippie – zawsze występowała z gitarą, a jej hity gościły w każdej rozgłośni radiowej. Nic dziwnego, że popularność obu gwiazd stała się przyczynkiem ich konfliktu.

Zdarzało się, że fani po prostu mylili obie gwiazdy, czego wokalistki bardzo nie lubiły. Cały czas rywalizowały o oryginalne stroje, fryzury, a nawet piosenki. Wzajemnie oskarżały się o kradzież piosenek oraz "małpowanie stylu". Ich wzajemna niechęć była bardzo głośna i wiele osób zastanawiało się, co jeszcze może się wydarzyć.

W 1977 roku podczas słynnego festiwalu w Opolu doszło do zaskakującego incydentu. Pod koniec piosenki śpiewanej przez Sipińską doszło do prawdziwej bójki pomiędzy artystkami. Wszystko miało miejsce na koncercie piosenek Wojciecha Młynarskiego, Agnieszki Osieckiej i Jonasza Kofty. Jak po latach wyznała Rodowicz:

"Urszula, która śpiewała przede mną, małpowała mój styl i nagle wystąpiła z dwiema chórzystkami, których nigdy nie miała, i zaczęła wykonywać takie taneczki w moim stylu. Jak skończyła śpiewać, zdjęła swój biały kapelusz i zamachnęła się na mnie, a ja zdjęłam swój i zaczęłyśmy okładać się tymi kapeluszami, jak szpadami" - wyznała na łamach "Faktu".

Część widzów uznała, że "bójka" była wyreżyserowana, ale w rzeczywistości był to spontaniczny odruch. Piosenkarki w końcu zostały rozdzielone, a jedyną "ofiarą" incydentu była marynarka Sipińskiej. Opolski festiwal był ostatnim, na którym obie piosenkarki się spotkały. W 1991 roku Sipińska wycofała się ze śpiewania i skupiła się na pracy architektki wnętrz.

Maryla Rodowicz cały czas występuje na scenie, czym stara się udowodnić, że jest jedyną królową polskiej estrady. Jednak Sipińska wielokrotnie zaznaczała, że była koleżanka powinna wiedzieć, kiedy należy "ze sceny zejść, niepokonanym".

Urszula Sipińska- Chłopak z drewna, baba z gumy (Opole '77)

Urszula Sipińska zaatakowała Marylę Rodowicz.
Urszula Sipińska zaatakowała Marylę Rodowicz.
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (69)