Trwa ładowanie...

Wolą "real life" zamiast bajek i zabawek. Maja Bohosiewicz wychowuje swoje dzieci ciekawą metodą

"Wiecie kiedy moje dzieci dostają szału, a co za tym idzie, ja zaczynam zamieniać się w zrzędzącą babę, która zaczyna wrzeszczeć, wkurzać się, krzyczeć, jako matka odnoszę porażkę? Kiedy jest im nudno i nie poświęcam im czasu" - Maja Bohosiewicz nie przebiera w słowach pisząc o wychowywaniu swoich dzieci. Tym razem opowiada o tym, jaka metoda sprawiła, że jej dzieci, zamiast oglądania bajki, wolą pieczenie ciasta.

Share

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

Wolą "real life" zamiast bajek i zabawek. Maja Bohosiewicz wychowuje swoje dzieci ciekawą metodą
Źródło: Instagram.com, fot: Maja Bohosiewicz
d3li5il

"Dopiero ostatnio kiedy dostałam zdjęcie z zajęć gdzie mój syn piecze ciasto zrozumiałam, że mogę z nim robić tyle rzeczy na które zawsze wydawał mi się za mały" - opowiada o wychowaniu jednego z dwójki swoich dzieci Bohosiewicz - "Pieczenie ciasta? Może za rok, dwa. A tu proszę, przerzucanie kaszy z garnka do miski, mieszanie zupy łyżką, sprejowanie mebli wodą udającą płyn do szyb, do tego szmatka".

Aktorka wychowuje swoje dzieci - syna Zacharego i córkę Leonię - metodą Montessori, która zaczyna się cieszyć coraz większą popularnością wśród polskich matek. Metoda polega m.in. na uczeniu dzieci przez działanie i samodzielność. Główna różnica pomiędzy tą metodą, a tradycyjnym nauczaniem, jest taka, że w klasach Montessori dzieci poznają świat i uczą się go poprzez wszystkie pięć zmysłów. "Według własnego planu uczą się tego, na co mają ochotę w danej chwili, wybierając z setek możliwości" - pisze lekarz Elżbieta Szymańska w serwisie internetowym "Dzieci Są Ważne" - "W pewnym sensie same wyznaczają kierunek swojego rozwoju, ale najważniejsze, że proces uczenia się staje się dla nich satysfakcjonujący. Mogą indywidualnie lub w grupie podejmować aktywności, na które mają ochotę". Wielu psychologów twierdzi, że dzięki temu sposobowi, rozwój dzieci może być korzystniejszy.

"Nie sądziłam, że moje dzieci zamiast misiów, klocków, autek, bajek bardziej kręci 'real life'. Jestem bardzo szczęśliwa, że zaczęliśmy edukacje w stylu Montessori bo dopiero te zajęcia pokazują mi w ilu rzeczach wyręczałam moje dziecko, zamiast dać mu nowe obowiązki, które dają mu radość i poczucie odpowiedzialności"- podsumowuje swój wpis gwiazda.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d3li5il

Podziel się opinią

Share
d3li5il
d3li5il