Blisko ludziAnna Kalita wzruszająco o życiu bez męża. "Nie mieści mi się w głowie"

Anna Kalita wzruszająco o życiu bez męża. "Nie mieści mi się w głowie"

Anna Kalita wzruszająco o życiu bez męża. "Nie mieści mi się w głowie"
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne | archiwum
Karolina Błaszkiewicz

13.01.2019 11:43, aktual.: 15.01.2019 13:08

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Tomasz Kalita zmarł po heroicznej walce z glejakiem mózgu 16 stycznia 2017 roku. Do końca postulował o legalizację medycznej marihuany. Żona Anna wciąż nie może otrząsnąć się po jego śmierci.

– Do dzisiaj mi się nie mieści w głowie to, że Tomeczek umarł. Ja bardzo wielu psychologów poznałam od czasu jego choroby i śmierci. Mogłabym już chyba stworzyć poczet psychologów polskich. Wiem, że ostatnimetapem żałoby powinno być pogodzenie się. Niestety ja nie potrafię sobie wyobrazić, jak można się pogodzić z tym, że mężczyzna mojego życia, taki cudowny człowiek umarł – powiedziała w "Dzień Dobry TVN" Anna Kalita.

W poruszającej rozmowie wdowa wyznała, że nie wyobraża sobie, by ludzie zapomnieli o jej mężu. Wkrótce ma zamiar powołać do życia fundację imienia Tomasza Kality. To też sposób, by radzić sobie ze stratą. Anna przyznała, że ma jednak za sobą wiele ciężkich chwil.

– Kiedy rzeczywistość jest nie do wytrzymania, to człowiek chce się od niej po prostu odciąć. Uciekałam od rzeczywistości w różny sposób. Przede wszystkim zamykałam się w domu, zerwałam kontakt z większością osób i ciągle żyłam przeszłością, rozpaczałam, wspominałam. Ale przyszedł taki moment, że stwierdziłam, że jednak z rzeczywistością się trzeba zmierzyć, jakkolwiek miałaby być bolesna – mówiła.

Kalita przekonywała, że dzisiaj najgorsze ma za sobą i jest gotowa iść do przodu. – Dwa lata to jest dużo czasu i chyba otrząsnęłam się już z tego letargu – stwierdziła.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (2)
Zobacz także