Blisko ludziChcesz wychować kobietę sukcesu? Częściej gderaj!

Chcesz wychować kobietę sukcesu? Częściej gderaj!

Chcesz wychować kobietę sukcesu? Częściej gderaj!
Źródło zdjęć: © Shutterstock.com
Aleksandra Kisiel

22.09.2016 13:33

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Zrzędzące matki, które wysoko stawiają poprzeczkę swoim córkom, znowu mogą powiedzieć: „A nie mówiłam?” W jakiej kwestii tym razem miały rację? W kwestii strofowania, narzekania, czy jak kto woli – suszenia głowy. Badania University of Essex pokazały bowiem, że dziewczynki wychowywane przez gderające matki, odnoszą większe sukcesy w życiu.

Badania prowadzone przez zespół pod kierownictwem Ericki Racson-Ramirez polegały na obserwowaniu 15000 dziewczynek w wieku 13-14 lat w latach 2004 -2010. Przez sześć lat naukowcy badali zależność, między wysokimi oczekiwaniami rodziców a najważniejszymi życiowymi decyzjami dzieci. I okazało się, że oczekiwania tego z rodziców, który najwięcej czasu poświęcał na wychowanie dziecka (automatycznie oznacza to matki) przekładały się na sukces dziecka.

Rodzice wychowujący nastolatki doskonale wiedzą, że choćby nie wiem, jak często powtarzali, przypominali i prosili: o robieniu prac domowych, o wracaniu do domu na czas, o zabezpieczaniu się przed niechcianą ciążą, i tak mają wrażenie, że dziecko zupełnie ignoruje ich opinie. I tak ma właśnie być, zdaniem prowadzącej badania Racson-Ramirez. Bo nawet kiedy staramy się świadomie iść na przekór opinii rodziców, większość z nich i tak zdążyła już na dobre wsiąknąć do naszego światopoglądu. Słowem, im częściej matka powtarzała nam, że musimy skończyć szkołę, a na studiach nie balować 7 dni w tygodniu, tym większe szanse, że faktycznie zrobiliśmy tak, jak chciała.

Oczywiście, nie należy przeceniać wpływu matczynego zrzędzenia na życie. Naukowcy pokazali bowiem, że różnica między dziećmi gderających matek, a tych wyluzowanych, wynosi zaledwie 4 proc. Zatem tylko 4 na 100 dziewczynek zostało uratowanych przed niechcianą ciążą czy innymi negatywnymi życiowymi decyzjami, dzięki matce, która jak zdarta płyta powtarzała te same przestrogi.
Wniosek? Od czasu do czasu matczyne pouczenia nie są złe, ale nawet one nie zastąpią mądrego, świadomego, opartego na komunikacji wychowywania dzieci.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (3)
Zobacz także