WP
WP

Córeczko, przedstawiam ci twoją kaczuszkę

Długo zastanawiałam się jak ją nazwać. Pamiętam z dzieciństwa jakieś koszmarne określenia, które nigdy nie kojarzyły mi się z tym, co miały określać. Jakieś bułeczki i muszelki. Kilkuletnia wersja mnie zaglądała sobie między nogi i za cholerę żadnej bułeczki tam nie widziała.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

Długo zastanawiałam się jak ją nazwać. Pamiętam z dzieciństwa jakieś koszmarne określenia, które nigdy nie kojarzyły mi się z tym, co miały określać. Jakieś bułeczki i muszelki. Kilkuletnia wersja mnie zaglądała sobie między nogi i za cholerę żadnej bułeczki tam nie widziała. Dlatego, kiedy przyszedł czas na „tę” rozmowę z córką postawiłam na starą, oswojoną, zawsze aktualną „cipkę”.

- Ty słyszałaś co TWOJA córka powiedziała?! - usłyszałam kilka lat temu od oburzonego taty dziatwy (ciekawe, że zawsze gdy jest jakaś kraksa, dziecko ma nagle jednego rodzica). Był czas kąpieli i Młoda, wtedy niespełna czteroletnia, stojąc sobie nago pod prysznicem oświeciła tatę co ma tam na dole. Cipkę.

Nie wiadomo czemu to słowo ma jakąś moc tajemną, która potrafi wiele osób zamienić w słup soli. Nie wiedzą, co powiedzieć, jak zareagować: roześmiać się, pominąć milczeniem, ukryć zażenowanie czy zaprezentować je w pełnym wymiarze? Jakoś siusiaki i pisiole nie mają takiej siły rażenia. Cipka za to może zamienić dorosłego w bełkoczącego, roztrzęsionego osobnika z rumieńcem wstydu na twarzy.

WP

Z drugiej jednak strony, jak inaczej nazwać TO miejsce? Mam znajome mamy, które postawiły na edukację w stylu hardcore i przedstawiły córki pochwie lub waginie. Dla mnie jakoś wagina w - za przeproszeniem - ustach przedszkolaka brzmi okropnie!

Nie mogę też przekonać się do tych wszystkich sekrecików, myszek, muszelek, kaczuszek czy innych infantylnych idiotyzmów, z których część usłyszałam w dzieciństwie, a część wygrzebałam w ramach „researchu” w Internecie. No proszę was, kaczuszka? Czemu nie pliszka? Albo - idąc wodnym tropem - ropuszka? No i co mam za kilka lat powiedzieć synowi - że ma gąsiorka? Skąd te pomysły?

Największy problem z odpowiednim nazewnictwem mają dorośli - dzieci szybko „kupują” to, co „sprzedają” im rodzice i stosują to w bez żenady, oporów, a czasem nawet z przesadzonym entuzjazmem, szczególnie jak wyczują, że dorośli mają dziwną minę, kiedy usłyszą TO właśnie słowo.

* Mamuśki z horroru rodem*

WP

* Sporty ekstremalne, czyli mama w mieście*

* Przyjemność: słowo klucz*

POLECAMY: * Trzy style wychowawcze. Wybierz najlepszy*

Całe szczęście cipka powoli zostaje odczarowywana. Doczekała się Wielkiej Księgi na swój temat, siusiaki zresztą też. A feministyczne grupy w tym roku już po raz drugi zorganizowały Dni Cipki. Wydarzenie to ma na celu m.in. „przełamać tabu otaczające kobiece narządy płciowe”. Z opisu znalezionego na ich stronie wynika, że to święto kobiecej seksualności i cielesności, którego uczestniczki starają się znaleźć wspólny język na opisanie kobiecych doświadczeń. I chwała organizatorkom za to.

WP

Gronu Wielce Oburzonych (a przy takich tematach zawsze się takie znajduje) mówię z góry, że nie jest moim celem promowanie jakichś bezeceństw i rozwiązłości oraz korumpowanie niewinnych dziecięcych umysłów. Chodzi o najzwyklejszą w życiu edukację. Dziecko w wieku przedszkolnym powinno umieć nazwać swoje części ciała.

Na jednym z portali znalazłam celną uwagę pewnego seksuologa, który ze złością dopytywał się: skoro uczymy dzieci, że ucho to ucho, a noga to noga, to czemu pokazując cipkę mówimy o kaczuszce?
No właśnie, czemu?

ma/(kg)

* Mamuśki z horroru rodem*

WP

* Sporty ekstremalne, czyli mama w mieście*

* Przyjemność: słowo klucz*

POLECAMY: * Trzy style wychowawcze. Wybierz najlepszy*

Polub WP Kobieta
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP