Blisko ludziDlaczego seks czasem boli

Dlaczego seks czasem boli

Dlaczego seks czasem boli
Źródło zdjęć: © Thinkstockphotos

05.01.2012 09:51, aktual.: 05.01.2012 13:12

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Choć powinien być przyjemnością, może się zdarzać, że seks sprawia ból. Nie, nie chodzi o perwersyjne zabawy kochanków, a dolegliwości, które skutecznie utrudniają czerpanie radości z seksu. Na szczęście można się z nimi uporać.

Choć powinien być przyjemnością, może się zdarzać, że seks sprawia ból. Nie, nie chodzi o perwersyjne zabawy kochanków, a dolegliwości, które skutecznie utrudniają czerpanie radości z seksu. Na szczęście można się z nimi uporać.

Ból w czasie seksu nie jest wcale tak rzadko spotykaną przypadłością, jak mogłoby się wydawać. Lekarze szacują, że blisko 30 proc. kobiet skarży się na tego typu dolegliwości. Niestety, nie wszystkie rozmawiają na ten temat ze swoimi lekarzami.

– Ból wprawdzie znosi tabu, ale kobiety najczęściej mówią o nim, gdy jest to przewlekła dolegliwość. Najrzadziej poruszają problem bolesności występującej w czasie stosunku – wyjaśnia ginekolog dr Tomasz Leonowicz. Niestety, niektóre kobiety nadal są przekonane, że seks to po prostu przykry obowiązek, dyskomfort w czasie współżycia uważają za normalny. Tymczasem ból podczas stosunku to ważna informacja o stanie zdrowia!

Infekcje i stany zapalne

Jeśli podczas seksu odczuwasz pieczenie, swędzenie i ból, a stan ten utrzymuje się też przez pewien czas po stosunku, prawdopodobną przyczyną jest grzybica pochwy lub stan zapalny. Najczęściej poza dyskomfortem w czasie współżycia schorzeniom towarzyszą inne objawy: zaczerwienienie okolic intymnych, obfite upławy o nieprzyjemnym zapachu i swędzenie utrzymujące się przez cały dzień, a niekiedy podwyższona temperatura. Nie lekceważ tych symptomów! O ile grzybica pochwy jest przede wszystkim nieprzyjemna, to już nieleczone zakażenie chlamydią może prowadzić nawet do niepłodności!

Dyspareunia

Inna nazwa tego schorzenia to wulwodynia. Jak informują ginekolodzy, problem ten dotyczy około 13 proc. kobiet. To choroba przewlekła. Jej objawem jest ból obejmujący okolice krocza, a także wnętrze pochwy. W zależności od odmiany tego schorzenia, ból może być stały lub pojawiać się tylko podczas stosunku. Niekiedy dolegliwości wywołuje też próba założenia tamponu, zbyt obcisłe spodnie czy jazda na rowerze, a wiec wszystko, co podrażnia okolice intymne. Jakie są przyczyny problemu? Ból może być następstwem nieleczonych infekcji lub wad wrodzonych, zmian poporodowych lub urazów mechanicznych. Czasem wagina reaguje bólem, choć nie ma ku temu żadnych przyczyn fizjologicznych. Dyspareunia pojawia się u kobiet będących w depresji, może być reakcją na problemy w relacji z partnerem. Niekiedy jest też następstwem molestowania lub przemocy seksualnej. Pochwica

To znacznie rzadsza dolegliwość, cierpi na nią jedynie 2 proc. kobiet. Pochwica polega na niezależnym od kobiety skurczu mięśni, który uniemożliwia penetrację. Podobnie jak w przypadku dyspareunii, przyczyny można podzielić na fizjologiczne oraz psychiczne. Do pierwszej grupy należą: nieprawidłowa budowa pochwy, endometrioza, czyli narastanie śluzówki wyściełającej macicę poza nią, złe ułożenie macicy czy zmiany związane z menopauzą. Przyczyny psychiczne to lęk przed współżyciem, wywołany np. lekiem przed niechcianą ciążą. Pochwica może być skutkiem przemocy seksualnej, niekiedy jest powiązana z silną religijnością i negatywnym postrzeganiem seksu. – Niezależnie od tego, co jest przyczyną bólu, kobieta powinna na początku skorzystać z pomocy ginekologa, który wykluczy infekcje i inne schorzenia – radzi dr Leonowicz. Jeśli nic takiego nie występuje, pacjentki z dyspareunią i pochwicą kierowane są do psychologa lub psychiatry specjalizującego się w seksuologii. W leczeniu tych schorzeń stosuje się klasyczną
terapię, metodę biofeedback, a także treningi relaksacyjne, które pomagają kobiecie rozluźnić się.

Gdy jest za sucho

Ból podczas stosunku nie zawsze jest skutkiem choroby. Czasem to po prostu wynik... braku gry wstępnej. Niestety, ostatnie badania seksualności Polaków nie nastrajają optymistycznie. Przeciętna długość gry wstępnej to w naszym kraju jedynie 14 minut. Nie każda kobieta w tak krótkim czasie osiągnie odpowiedni poziom podniecenia i nawilżenia pochwy. W takiej sytuacji penetracja na pewno nie dostarczy jej przyjemnych doznań. Warto jednak wiedzieć, że suchość pochwy może być też skutkiem ubocznym stosowania antykoncepcji hormonalnej, pojawia się też u kobiet dojrzałych, jako jeden z symptomów menopauzy. W takiej sytuacji niezastąpiony będzie lubrykant. Jeśli używacie prezerwatyw pamiętaj, że jedynie lubrykanty na bazie wody nie obniżają ich skuteczności.

Za duże gabaryty

Choć mężczyźni pewnie w to nie uwierzą, przyczyną grymasu bólu na twarzy partnerki może być wielkość penisa. Niestety, w seksie więcej wcale nie musi znaczyć "lepiej". Mężczyzna hojnie obdarzony przez naturę i kobieta o wąskiej pochwie to problematyczne połączenie. Szczególnie, że niektóre kobiety na widok penisa o nieco niestandardowej wielkości po prostu... panikują i ich mięśnie pochwy dodatkowo się zaciskają. Jak rozwiązać ten problem? Przede wszystkim potrzeba sporo cierpliwości, długiej gry wstępnej i dobrych lubrykantów. Niezbędne będzie też wybranie takich pozycji, w których penetracja jest płytka, a kobieta ma wpływ na jej głębokość i tempo.

apa/pho

POLECAMY:

* W jakim wieku seks jest najlepszy?

Życie erotyczne osób starszych
*

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (16)
Zobacz także