Trwa ładowanie...

Meghan Markle miała paść ofiarą natrętnego fana. On nawet jej nie poznał

Meghan Markle pojawiła się na Wimbledonie, by kibicować swojej przyjaciółce tenisistce Serenie Williams. W pewnym momencie musiał interweniować jej ochroniarz. Okazuje się, że niepotrzebnie. Meghan nie została nawet rozpoznana.
Share
Meghan Markle pojawiła się na Wimbledonie. Interweniował jej ochroniarz
Meghan Markle pojawiła się na Wimbledonie. Interweniował jej ochroniarzŹródło: Getty Images
d14vms8

Meghan Markle na Wimbledonie

Na początku lipca Meghan Markle zaskoczyła swoją obecnością na kortach Wimbledonu. Księżna pojawiła się u boku swoich przyjaciółek, by wspierać Serenę Williams podczas turnieju. Towarzyszył jej ochroniarz.

d14vms8

W pewnym momencie mężczyzna siedzący w tej samej loży, kilka rzędów niżej, skierował telefon w stronę Meghan, tak, by zrobić sobie selfie. Wyglądało to jednak tak, jakby próbował zrobić zdjęcie samej księżnej, z bardzo bliska. Ochroniarz Meghan błyskawicznie zareagował, prosząc mężczyznę, aby uszanował jej prywatność.

Meghan Markle miała być nękana przez fana. Prawda okazała się inna Getty Images
Meghan Markle miała być nękana przez fana. Prawda okazała się innaŹródło: Getty Images

Meghan Markle nie została rozpoznana

Mężczyzna ze zdjęcia – 58-letni Hasan Hasanov – przyznał w rozmowie z brytyjskimi mediami, że nie do końca wiedział, dlaczego został upomniany. Myślał, że ochroniarz nie chce, by robił zdjęcia zawodnikom bez koszulek.

d14vms8

Zobacz także: Miss Polski, prowadzi sklepy mięsne. "Robię w nich wszystko"

– Szczerze mówiąc, zrobienie zdjęcia Meghan, Harry’emu albo innemu członkowi rodziny królewskiej to ostatnia rzecz, o której bym pomyślał – a jeśli już, na pewno najpierw bym zapytał. Co innego nagranie filmiku z Rogerem Federerem w akcji! – mówił Hasanov w rozmowie z "The Sun".

Dodał, że samej Meghan nie rozpoznał, a incydent i medialną burzę nazywa "szaleństwem". Jak stwierdził – chciał jedynie zrobić sobie zdjęcie i wysłać żonie, bo pierwszy raz udało mu się zdobyć tak dobre miejsce. Nie zamierza jednak kruszyć kopii i pozostanie fanem roylasów – w końcu nie ma co się dziwić księżnej Sussex. Raczej nikt z nas nie byłby zadowolony, gdyby ktoś robił mu zdjęcie, znajdując się w odległości metra.

d14vms8

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d14vms8

Podziel się opinią

Share
d14vms8
d14vms8