Mówić czy milczeć? Informowanie o zdradzie to wyjątkowo trudny dylemat

29-letnia Monika z Warszawy jest w kropce. Kobieta odkryła, że mężczyzna, z którym flirtowała poprzez Tindera, ma żonę. Ta jest święcie przekonana, że żyje w szczęśliwym małżeństwie.

Mówić czy milczeć? Informowanie o zdradzie to wyjątkowo trudny dylemat
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne
Klaudia Stabach
180

Czasy, gdy zabijano posłańców złych wiadomości, już dawno minęły, jednak informowanie o zdradzie jest wyjątkowo niewdzięcznym zadaniem. W końcu przyczyniamy się do dalszych losów związku. Przed podobnym dylematem – mówić czy milczeć – stanęła Monika.

Poznała mężczyznę. Nie sądziła, że jest żonaty

Monika jest rozwódką z dzieckiem. – Nie ukrywam tego faktu, dlatego dodałam do swojego profilu w aplikacji zdjęcie z synkiem. Marcin również miał fotografie ze swoimi dziećmi, dlatego chętnie zaczęłam z nim pisać – wspomina Monika. Mężczyzna od razu przyznał, że ma dwie córki, które bardzo kocha. – Wypytywał, czy mi to nie przeszkadza, czy byłabym w stanie żyć w patchworkowej rodzinie – opowiada kobieta. – Ucieszył się, gdy zapewniłam, że dla mnie to żaden problem. Później długo rozmawialiśmy o naszych dzieciach i wizji idealnej rodziny – dodaje.

Internetowy flirt rozwijał się, więc Marcin zaproponował zrobienie kolejnego kroku. – Podał mi swój numer telefonu. Mieliśmy zdzwonić się wieczorem, żeby w końcu usłyszeć swoje głosy – wyjaśnia Monika.

Zobacz także: Siłaczki odc. 6. Cykl Klaudii Stabach. Dajemy kobietom wsparcie, na jakie zasługują

Zanim wybiła ustalona godzina, Monika postanowiła poszukać w sieci dodatkowych informacji na temat mężczyzny, który ją adorował. – Wykonuję taki zawód, że potrafię dotrzeć do wielu informacji, znając tylko numer telefonu danej osoby – przyznaje warszawianka. – Nie zakładałam nic złego. Chciałam jedynie dowiedzieć się czegoś więcej o jego pracy czy zainteresowaniach – wyjaśnia.

Zamiast tego 29-latka dowiedziała się, że Marcin nie tylko ma dwie córki, ale również i żonę. – Odnalazłam jej profil na Instagramie. Myślałam, że spadnę z krzesła, gdy zobaczyłam te wszystkie ich wspólne zdjęcia, romantyczne opisy i wyznania miłości – opowiada. – Ta kobieta co chwilę chwali się, jakiego to ma wspaniałego mężczyznę u swojego boku. Zachwyca się, jak cudownie opiekuje się dziećmi i jak ją rozpieszcza – dziwi się 29-latka.

Marcin rozmawiał z Moniką, a dzień wcześniej, w walentynki, upiekł dla żony ciasto. – Wrzuciła zdjęcie na Instastory z podpisem, że to właśnie od niego – opowiada Monika i na dowód pokazuje mi screen.

Po odkryciu prawdy zdumiona 29-latka natychmiast chwyciła za telefon i napisała do Marcina. – Był zdziwiony, że udało mi się dotrzeć do jego żony. Przyznał się, no bo nie miał już innego wyjścia, a następnie zablokował moje konto – relacjonuje Monika.

Obraz
© Archiwum prywatne

Co dalej?

29-latka została nie tylko z poczuciem rozczarowania nowo poznanym mężczyzną, ale przede wszystkim ze świadomością, że inna kobieta jest oszukiwana przez swojego męża. – On mi pisał, że jakaś poprzednia kobieta, z którą flirtował, nie chciała zgodzić się na związek z mężczyzną, który ma już dzieci. Moim zdaniem ten cały Marcin szuka sobie nowej partnerki, ale wychodzi z założenia, że dopóki nie będzie miał jej w garści, to nie opłaca mu się odchodzić od żony – uważa Monika.

– Nie wiem, co mam zrobić. Z jednej strony nie uśmiecha mi się mieszać w cudze małżeństwo, ale z drugiej uważam, że powinnam ostrzec tamtą kobietę. Gdybym była na jej miejscu, to chciałabym zostać poinformowana o tym, co wyprawia mężulek – opowiada Monika.

Takie samo zdanie ma Aneta. – Powiedz jej. Mówię to z własnego doświadczenia. To bardzo upokarzające, gdy wiedzą wszyscy, oprócz samej zainteresowanej. A co ona z tym zrobi, to już nie twój problem – wyjaśnia kobieta, która sama została zdradzona w przeszłości.

Podobnie uważa Ewelina. – Do mnie kiedyś napisała kompletnie nieznana mi kobieta. Znalazła mnie na portalu społecznościowym i przyznała, że miała romans z moim mężem. Moje zaskoczenie było ogromne. Dziś jestem jej wdzięczna. Pamiętam do dzisiaj jedno jej zdanie. Powiedziała, że gdybyśmy wszystkie umiały być uczciwe, to oni nie mieliby odwagi zdradzać i kombinować – tłumaczy.

Jednak Monika obawia się reakcji żony Marcina i niepotrzebnych kłopotów, które może na siebie ściągnąć. Właśnie to spotkało Iwonę. – Miałam podobną sytuację. Powiedziałam dziewczynie, a ona mnie zwyzywała. Facet zmyślił jakąś historyjkę, w którą uwierzyła, pomimo screenów ode mnie. Jakby tego było mało, później jeszcze jej koleżanki do mnie pisały. Groziły mi i wytykały, że jestem zazdrosna i zawistna – wspomina.

Nie ma recepty

W takim razie co zrobić? Monika stała się bohaterem tragicznym, który poniesie konsekwencje niezależnie od podjętej decyzji. Maria Rotkiel, psycholożka i terapeutka par, przyznaje, że nie można jednoznacznie stwierdzić, co należy zrobić w takiej sytuacji. – Tutaj nie ma wytycznych. Każdy przypadek jest indywidualny i trzeba go wnikliwie przeanalizować – wyjaśnia.

– Jeśli w grę wchodzi renoma i reputacja danej osoby, to radziłabym powiedzieć, że jest zdradzana. Mam na myśli sytuację, gdy już wiele osób zna prawdę, a sama zainteresowana osoba jest nieświadoma – tłumaczy psycholożka.

Z kolei w momencie, gdy wiemy, że osoba zdradzana ma np. poważne problemy zdrowotne i poznanie prawdy mogłoby być przysłowiowym gwoździem do trumny, Maria Rotkiel nie do końca jest przekonana o wyjawianiu prawdy. – Zawsze trzeba wczuć się w sytuację i pomyśleć, jak my sami chcielibyśmy zostać potraktowani. Czy chcielibyśmy poznać prawdę – sugeruje.

Ponadto terapeutka par uczula każdego, kto zastanawia się nad informowaniem o zdradzie. – To może obrócić się przeciwko nam. Czasem ludzie nie wiedzą, co zrobić z niewygodną informacją lub nie mają w sobie gotowości do podjęcia jakiejkolwiek decyzji. Wtedy to informator może zostać obarczony winą np. za rozpad małżeństwa – podkreśla.

Jeśli jednak zdecydujemy się zostać posłańcem złej wiadomości, musimy zrobić to w umiejętny sposób. – Przekazujmy wyłącznie informacje. Jeśli nie mamy twardych dowodów na zdradę, które możemy przedstawić, to zachowajmy się tak, jakbyśmy chcieli ostrzec kogoś przed niebezpieczeństwem: Trafiłam na taką informację. Sprawdź ją i wyciągnij wnioski – podpowiada Maria Rotkiel.

Jeśli jesteśmy w stanie wykazać czyjąś niewierność, to również powinniśmy powstrzymać się od oceniania. – Nie mówmy, co sądzimy na temat cudzołożnika. Nie krytykujmy ani nie udzielajmy rad. Być może w tym związku od lat jest konflikt, a zdrada traktowana jest na zasadzie "oko za oko" – tłumaczy. – Nie stawiajmy się w roli ani sędziego, ani pana Boga, ani psychoterapeuty – puentuje Maria Rotkiel.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie

Powinna rosnąć przed każdym domem. Komary zaczną go omijać
Powinna rosnąć przed każdym domem. Komary zaczną go omijać
Piękne imię zanika. Przez rok nadano je tylko 7 Polkom
Piękne imię zanika. Przez rok nadano je tylko 7 Polkom
Wystarczą cztery łyżki. Hortensje będą uginać się od wielkich kwiatów
Wystarczą cztery łyżki. Hortensje będą uginać się od wielkich kwiatów
Rośnie w całej Polsce. Kto się pomyli, ten pożałuje
Rośnie w całej Polsce. Kto się pomyli, ten pożałuje
Pies chodzi za tobą krok w krok? Oto co chce "powiedzieć"
Pies chodzi za tobą krok w krok? Oto co chce "powiedzieć"
Zauważa niepokojący trend. "Należy edukować społeczeństwo"
Zauważa niepokojący trend. "Należy edukować społeczeństwo"
"Nie mam traumy". Aldona Jankowska o życiu po 60-tce
"Nie mam traumy". Aldona Jankowska o życiu po 60-tce
Jaką kwotę do koperty ślubnej włożyłaby Maluba? Padły konkrety
Jaką kwotę do koperty ślubnej włożyłaby Maluba? Padły konkrety
Prawda o bananach. Zwróć uwagę na kolor skórki
Prawda o bananach. Zwróć uwagę na kolor skórki
Ulubiony kosmetyk księżnej Kate. Działa rewelacyjnie na włosy
Ulubiony kosmetyk księżnej Kate. Działa rewelacyjnie na włosy
Działa lepiej niż drogie płyny. Skutecznie wycisza trądzik
Działa lepiej niż drogie płyny. Skutecznie wycisza trądzik
Asymetryczna góra od bikini w roli główej. Zając zachwyciła na planie "Hotelu Paradise"
Asymetryczna góra od bikini w roli główej. Zając zachwyciła na planie "Hotelu Paradise"