"Odbieramy to jako polityczny statement". To u niego gościł książę William

"Odbieramy to jako polityczny statement". To u niego gościł książę William

Pracownicy restauracji liczą, że wizyta księcia to wsparcie dla społeczności LGBT+.
Pracownicy restauracji liczą, że wizyta księcia to wsparcie dla społeczności LGBT+.
Źródło zdjęć: © Butero, Instagram | Michał Zaczyński, restauracja Butero
Agnieszka Woźniak
23.03.2023 17:01, aktualizacja: 23.03.2023 18:45

- Mamy nadzieję, że wybór nie był przypadkowy - mówi Paweł Zasim, właściciel restauracji, którą wczoraj odwiedził brytyjski książę. Stolik dla 12 osób zarezerwowano pod tajemniczą nazwą "urodziny Daisy". Zdradzamy szczegóły wizyty.

- Mamy nadzieję, że wybór nie był przypadkowy. Jesteśmy restauracją, która wspiera osoby LGBTQIA+. Liczymy więc, że to polityczny statement i wyrażenie wsparcia dla tej społeczności - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Paweł Zasim, właściciel restauracji Butero na warszawskim Śródmieściu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

To jednak nie były "urodziny Daisy"

Właściciel restauracji przyznaje, że wizyta brytyjskiego arystokraty była dla niego ogromnym zaskoczeniem. - Mieliśmy rezerwację na stolik dla 12 osób na "urodziny Daisy". Okazało się jednak, że to nie są wcale urodziny Daisy [śmiech], ale wizyta księcia Williama. Zamówił kanapkę w chałce z szarpaną wieprzowiną i lemoniadę. Zjadł wszystko, więc bardzo mu smakowało. Byli u nas aż trzy godziny, więc chyba się podobało.

Zapytany o to, czy pracownicy lokalu rozmawiali z księciem o kwestiach politycznych lub światopoglądowych, Paweł Zasim odpowiada, że nie, tłumacząc, że chcieli zadbać przede wszystkim o komfort Williama.

- Chcieliśmy dać mu trochę prywatności. Zależało nam, żeby dobrze zjadł i był zaopiekowany. Inni goście też zachowywali się bardzo w porządku, czasem tylko robili zdjęcia ukradkiem. Mamy świetną, bardzo profesjonalną obsługę, która stanęła na wysokości zadania.

Podobno książę William zostawił hojny napiwek. - Nie chcę zdradzać jaki, ale był on spory - mówi właściciel restauracji.

Czy chcą wykorzystać wizytę księcia w PR-owy sposób? Paweł Zasim odpowiada, że raczej nie: - Nie zamierzamy wprowadzać menu księcia Williama czy obwieszać lokalu jego zdjęciami - mówi z uśmiechem i przyznaje, że od wczoraj restauracja jest w centrum medialnego zainteresowania.

"Warszawa nie przestaje zaskakiwać"

O wizycie księcia Williama w restauracji Butero mogliśmy dowiedzieć się z relacji Michała Zaczyńskiego. Dziennikarz miał szczęście i znalazł się w dobrym miejscu o właściwym czasie. "Warszawa nie przestaje zaskakiwać" - napisał na Instagramie, gdzie opublikował zdjęcie księcia w warszawskim lokalu. Jak twierdził, William miał problem z wyborem dania. Obsługa lokalu spisała się na medal, podpowiadając Brytyjczykowi, co warto spróbować z karty.

Butero zostało otwarte w listopadzie 2022 roku. Klienci zostawiają wiele pozytywnych ocen i doceniają fakt, że restauracja jest przyjazna osobom LGBT+.

"Zachęcamy więc do obnoszenia się z wszelką nienormatywnością, nawet jeżeli jest nią normatywność. Każdej agresywnej i nietolerancyjnej osobie nie zawahamy się podać niedosolonych frytek lub zamrożonego masła" - przeczytamy w jednym z instagramowych postów lokalu.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (275)
Zobacz także