ycipk-3jg0e5

Rozpracuj negatywne emocje

Teoretycznie nie powinniśmy mieć problemu ze zdefiniowaniem złych emocji. Gniew to gniew, smutek to smutek, wiadomo. Czy jednak wiemy, skąd one naprawdę się biorą, co znaczą i w zasadzie, po co są? Warto je rozpracować i potraktować jako wewnętrzny GPS.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rozpracuj negatywne emocje
(123RF)
ycipk-3jg0e5

Teoretycznie nie powinniśmy mieć problemu ze zdefiniowaniem złych emocji. Gniew to gniew, smutek to smutek, wiadomo. Czy jednak wiemy, skąd one naprawdę się biorą, co znaczą i w zasadzie, po co są? Warto je rozpracować i potraktować jako wewnętrzny GPS.

Negatywne emocje nie istnieją?
Gniew, smutek, zazdrość. Od dziecka uczymy się, jaki należy mieć stosunek do tych emocji. To wstyd płakać w szkole, wściekać się u lekarza, a przeżywając rozstanie, musimy zachować fason, nie okazać słabości. Do funkcjonowania w społeczeństwie, w którym istnieją normy i szablony, potrzebujemy mieć chociaż podstawową ogładę, nauczyć się do emocji zdystansować.

Zdobywamy tę umiejętność z czasem, przestajemy brać wszystko do siebie. Czasem jednak pojawia się obezwładniający smutek, frustracja albo gniew, emocje wymykające się spod kontroli. Tak naprawdę to komunikaty, które warto zrozumieć.

ycipk-3jg0e5

Jeżeli potrafimy dobrze wyrazić siebie, opowiedzieć swoją emocję osobie, z którą wchodzimy w interakcję, jest większa szansa, że zamiast smutni – poczujemy się zrozumiani. Wcześniej jednak sami musimy swoją emocję poznać i na nowo nauczyć się na nią reagować, nie zagłuszając jej i nie szukając rozproszenia.

Negatywny nie znaczy niepotrzebny

– Zamiast określenia „negatywne emocje”, używałabym „trudne do zaakceptowania (przyjęcia) emocje” – mówi psycholożka Małgorzata Lipko. – Dla różnych ludzi różne emocje stanowią trudność w przeżywaniu. Na różne stany emocjonalne nie mamy zgody wewnętrznej – a na jakie, zależy to od domu rodzinnego, w którym dorastaliśmy i w którym (wprost lub w sposób zawoalowany) dostaliśmy informację, które emocje są niepożądane, jakich trzeba unikać, nie wypada lub nie wolno pod groźbą kary wyrażać.

Są systemy rodzinne, w których karze się dziecko za wyrażanie złości, w innych jest naganne żywe i spontaniczne radowanie się, są i takie, gdzie smucenie się i płakanie interpretowane jest jako słabość. Tak więc tzw. trudną emocją dla każdego z nas może być coś innego - tłumaczy specjalistka.

ycipk-3jg0e5

Złość pojawia się zwykle w sytuacjach, gdy jakaś nasza potrzeba nie została zaspokojona.

Lęk – gdy mamy do czynienia z przemocą, zagrożeniem, groźbą utraty bezpieczeństwa, stanu pożądanego – dodaje psycholożka.

Kiedy więc w którymś momencie poczujemy się rozgniewani lub wręcz wściekli, zamiast zagłuszać emocję lub atakować adwersarza, zastanówmy się nad tym, co czujemy i – przede wszystkim – dlaczego czujemy właśnie to. Wówczas będziemy mogli z tej „negatywnej” emocji skorzystać i zamiast bezproduktywnie się denerwować, poczuć się po prostu i po ludzku zrozumiani.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić? Tak, ale warto wiedzieć, że taki system kontroli emocji – przynajmniej w pewnych granicach – można wytrenować.

ycipk-3jg0e5

Maja Święcicka, * hellozdrowie.pl*

Polub WP Kobieta
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-3jg0e5

ycipk-3jg0e5
ycipk-3jg0e5