Trwa ładowanie...

W Łodzi zamknęli dom dziecka. Zabrakło podopiecznych

– To jedna z rzadkich chwil, kiedy cieszy nas, że jakaś instytucja przestaje istnieć – mówi łódzkiej "Wyborczej" Adam Wieczorek, zastępca prezydent Łodzi o zamknięciu jednego z domów dziecka. Powód? Dzieci znalazły domy.

Share
W Łodzi zamknęli dom dziecka. Zabrakło podopiecznych
Źródło: Agencja Gazeta
d3ykxsw

Łódzka "Wyborcza" podała, że placówka opiekuńczo-wychowawcza nr 8 z 25 dzieci została wygaszona. – Po prostu nie było w nim dzieci. To sukces okupiony ciężką pracą przedstawicieli MOPS – tłumaczy w rozmowie z gazetą jej dyrektor Piotr Rydzewski.

Wiceprezydent poinformował, że prezydent Hanna Zdanowska podpisuje już stosowne dokumenty. 25 dzieci opuściło dom dziecka w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy. Większość z nich wróciła do rodziców bądź zajęli się nimi inni krewni. Pozostałe znalazły niesposkrewnione rodziny zastępcze.

d3ykxsw

Dyrektor placówki nie może być bardziej zadowolony z obrotu spraw. Zwłaszcza, że półtora roku temu osobiście obiecywał, że do tego doprowadzi. Podkreślał, że przede wszystkim chodzi o dobro dzieci, którym – nie ma wątpliwości – najlepiej jest w rodzinie.

Jak podkreśla dyrektor, właśnie o to chodzi w reformie, jaką półtora roku temu obiecał przeprowadzić. Kiedy obejmował stanowisko dyrektora, zaznaczył, że jego priorytetem jest dobro dzieci. Deklarował, że skupi się na likwidowaniu dużych domów dziecka. Mają zostać zamknięte do końca 2020 r.

– Mnie się marzy, żeby w Łodzi dzieci w domach dziecka było jak najmniej. Żeby pozostały tam tylko te, nieliczne, które z jakichś względów nie są w stanie odnaleźć się w rodzinie – cytuje dyrektora "Wyborcza". Chciałby, aby w placówkach było maksymalnie 14 dzieci i to nie te najmłodsze. Wolałby, żeby nie trafiały one do domów dziecka.

Zobacz także: Słowa prezydenta Pawła Adamowicza, które zapamiętamy na zawsze

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3ykxsw

Podziel się opinią

Share
d3ykxsw
d3ykxsw