Blisko ludziW wannie Hitlera, na okładce „Vogue” i w obozie koncentracyjnym

W wannie Hitlera, na okładce „Vogue” i w obozie koncentracyjnym

W wannie Hitlera, na okładce „Vogue” i w obozie koncentracyjnym
Źródło zdjęć: © EPA PHOTO/CHRISTIES/HO
Katarzyna Gruszczyńska

17.12.2015 11:12, aktual.: 18.12.2015 08:45

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Lee Miller była pierwszą w historii kobietą reporterką wojenną. Jej najbardziej kontrowersyjne zdjęcie? W dniu samobójczej śmierci Adolfa Hitlera sfotografowała się w wannie w jego monachijskim mieszkaniu.

Lee Miller była pierwszą w historii kobietą reporterką wojenną. Jej najbardziej kontrowersyjne zdjęcie? W dniu samobójczej śmierci Adolfa Hitlera sfotografowała się w wannie w jego monachijskim mieszkaniu. Nim jednak dotarła do stolicy Bawarii, zrobiła wstrząsające zdjęcia w wyzwolonych przez aliantów niemieckich obozach koncentracyjnych Buchenwald i Dachau. Pracowała też jako modelka. Była jedną z muz Picassa, który malował jej portrety.

Jest 30 kwietnia 1945 roku. Podczas oblężenia Berlina Hitler popełnia samobójstwo wraz ze swoją dzień wcześniej poślubioną żoną - Evą Braun. W tym samym czasie David E. Scherman, fotograf magazynu „Life”, i Lee Miller robią zdjęcia w Dachau. Podczas wojny są nierozłączni. Potem udają się do Monachium, po którym za karton papierosów oprowadza ich starszy mężczyzna ledwo władający językiem angielskim.

- Zaprowadził nas do mieszkania Adolfa Hitlera. Sfotografowałem Lee w jego wannie – opowiadał Scherman. W tle postawiła zdjęcie wodza III Rzeszy, a na podłodze swoje ciężkie, wojskowe buty. W ten sposób para fotografów chciała się rozprawić z jego mitem. Potem zamieniają się rolami i Lee uwiecznia Davida kąpiącego się w wannie Hitlera.

Później znaleźli willę Evy Braun i zamieszkali tam przez kilka dni. - Moim łupem padła między innymi kolekcja dzieł Szekspira ze złotymi inicjałami Hitlera - mówił fotograf. Po wojnie sprzedał książki za 10 tys. dolarów.

Lee Miller urodziła się w 1907 roku w Nowym Jorku. Miała dwóch braci, ale to ona była pupilką ojca. Jako amator fotografii często uwieczniał na zdjęciach śliczną córkę. Cieniem na jej dzieciństwie położyła się trauma, jakiej doświadczyła, gdy miała siedem lat. Lee została zgwałcona i zarażona rzeżączką. Przez lata musiała przyjmować silnie działające leki. Każdego roku spędzała kilka tygodni w szpitalu. Cierpiała zarówno fizycznie, jak i psychicznie. „Tak naprawdę nigdy nie otrząsnęła się z tego koszmaru” – pisała Carolyn Burke w biografii pt. „Lee Miller. A Life”.

Jako nastolatka zaczęła karierę jako fotomodelka. Za tym zdaniem kryje się krótka historia. Lee przechodziła przez jedną z ulic na Manhattanie. Z samochodu, który czekał na zielone światło, wysiadł Conde Nast, wydawca magazynów, m.in. „Vogue i Vanity Fair”. Zaprosił ją do współpracy.
Była piękna i fotogeniczna, więc w 1927 roku trafiła na okładkę amerykańskiej edycji magazynu „Vogue”. Brała udział w wielu sesjach zdjęciowych. Jednak pozowanie szybko ją znudziło i stanęła po drugiej stronie obiektywu. Fotografowała sesje modowe. Później wyjechała do Paryża. Została muzą, kochanką i współpracownicą Man Ray’a, amerykańskiego fotografa oraz reżysera z kręgu dadaizmu i surrealizmu. Wspólnie doskonalili różne techniki fotograficzne, m.in. pseudosolaryzację.

Otaczała się artystami, dla których często była muzą. Pablo Picasso, Jean Cocteau – to tylko niektórzy z jej przyjaciół. Picasso nawet namalował jej portret. Po kilku latach zabawy przeplatanej zgłębianiem tajników fotografii, wróciła do Nowego Jorku. Zajmowała się m.in. fotografią portretową.

W 1934 roku poślubiła egipskiego biznesmena. Wyjechała z nim do Kairu i tam spędziła 3 lata. Mimo że robiła zdjęcia, szybko znudziło jej się życie u boku męża. Postanowiła wrócić do Paryża, gdzie poznała kolejnego mężczyznę swojego życia - Rolanda Penrose’a, brytyjskiego malarza, poetę i kuratora.

Sielankę przerwał wybuch II wojny światowej. Lee uchwyciła bombardowany przez Niemców Londyn. Była jedną z czterech fotoreporterek akredytowanych podczas II wojny światowej przy US Army. Cały czas pracowała dla swojej macierzystej redakcji - „Vogue”. Towarzyszyła alianckim armiom wyzwalającym Francję i Niemcy.
Po wojnie jeździła po całej Europie i dokumentowała traumę i powojenne przemiany, skupiając się na losach kobiet, ale nie tylko. Fotografowała m.in. mieszkanki Rumunii, Węgier czy Austrii.

- Jednak największym dziedzictwem są jej fotografie właśnie z okresu II wojny światowej – mówi Wirtualnej Polsce Hilary Roberts, kuratorka wystawy zdjęć „Lee Miller: A Woman’s War”, którą można oglądać w Imperial War Museum w Londynie.

Wiedeńskie szpitale pełne umierających dzieci, szkielety obleczone skórą w obozach koncentracyjnych, stosy ludzkich ciał - to, co widziała, pozostawiło swój ślad. Lee cierpiała na zespół stresu pourazowego. Zapomnienia i wyciszenia szukała w alkoholu.
W 1947 roku, po ośmiu latach znajomości poślubiła Rolanda Penrose’a. Wkrótce urodził się ich syn - Antony Penrose.

Lee szybko zamieniła ciemnię fotograficzną na kuchnię. Ukojenie odnalazła w wymyślaniu przepisów kulinarnych.
Zmarła na raka w 1977 roku. Antony Penrose do dziś sprawuje pieczę nad artystycznym dorobkiem matki.

Katarzyna Gruszczyńska/(kg)/(gabi), WP Kobieta

Wystawę zdjęć „Lee Miller: A Woman’s War” można oglądać do 24 kwietnia 2016 roku w Imperial War Museum w Londynie.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (17)
Zobacz także