Trwa ładowanie...
d4h88ud

Weronika Rosati chciała wrócić do Śmigielskiego. "Podobnie myśli 90 proc. ofiar"

Weronika Rosati założyła fundację wspierającą ofiary przemocy domowej. Sama nią była, ale jak dziś przyznaje, długo zajęło jej zrozumienie, że musi uciekać z przemocowej relacji.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Weronika Rosati ujawnia nowe szczegóły o rozstaniu
Weronika Rosati ujawnia nowe szczegóły o rozstaniu (ONS.pl)
d4h88ud

Weronika Rosati o przemocy w związku

W Dniu Kobiet ukazał się wstrząsający wywiad Weroniki Rosati dla "Wysokich Obcasów". To na jego łamach po raz pierwszy opowiedziała o krzywdzie, jaka miała spotkać ją ze strony Roberta Śmigielskiego. Dzisiaj 35-latka ujawnia kolejne szczegóły ich rozstania w rozmowie z "Glamour".

d4h88ud

– Jeszcze pół roku po rozstaniu z ojcem mojej córki miałam momenty, gdy zastanawiałam się, czy nie powinnam zawalczyć o ten związek ze względu na nią – mówi Rosati. – Podobnie myśli 90 proc. matek-ofiar przemocy. Nie potrafiłam pogodzić się z tym, że moja córka nie będzie miała tradycyjnej, normalnej rodziny – przyznaje.

Weronika Rosati o byciu ofiarą

Aktorka, jak opowiada, długo nie zdawała sobie sprawy z tego, że jest ofiarą. Dużą rolę w zrozumieniu tego odegrały osoby z zewnątrz. Długo nie przemawiały do niej argumenty rodziny i przyjaciółek.

d4h88ud

Zobacz też: Dziecko z bujną czuprynką

– Pół roku przed rozstaniem w pełni zrozumiałam, co się dzieje w moim domu – wyjaśnia. Powodem był fakt, że zaraz miała rodzić. Po narodzinach córki zaś trudno było jej podjąć racjonalną decyzję. Cały proces odejścia zajął jej więc półtora roku. Poczuła, że jej dziecko może spotkać coś złego.

Rosati chce oszczędzić takiego cierpienia innym kobietom. – I nikt mnie w tym działaniu nie powstrzyma – kończy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d4h88ud

Podziel się opinią

Share
d4h88ud
d4h88ud