Trwa ładowanie...

Wiadomo, kim jest czytający chłopiec z popularnego ostatnio zdjęcia. To on sprzedaje przetwory mamy

Niedawno Internet obiegło zdjęcie chłopca, który dorabiając przy stoisku z przetworami, cały dzień czytał książki, czym wzbudził zachwyt internautów. Dziennikarka poznańskiego oddziału "Gazety Wyborczej" skontaktowała się z jego rodzicami.

Share
Chłopiec codziennie przy pracy czyta książkiChłopiec codziennie przy pracy czyta książkiŹródło: Twitter, fot: @EdoMarcin
d47cgni

Chłopcem zainteresował się jeden z przechodniów, który codziennie widział go sprzedającego przetwory. Mężczyzna zwrócił uwagę na to, że chłopak nie siedzi z "nosem w smartfonie", a czyta książki.

"Godz. 8.20 a ten chłopaczek już siedzi na swym stanowisku w Gnieźnie przy sklepie Ziemowit na ul. Roosevelta. Całe wakacje, dzień po dniu, siedzi w tym samym miejscu, sprzedaje przetwory mamy i bezustannie czyta książki. Wręcz je pożera, nie zaglądając nawet do smartfona" - napisał użytkownik Twittera, dzieląc się przy okazji zdjęciem chłopca.

Nastolatek od razu podbił serca komentujących, którzy nie mogli wyjść z podziwu, że współczesne dziecko woli czytać, niż np. grać na komórce.

Kim jest chłopiec czytający na ulicy?

Dziennikarce poznańskiego oddziału "Gazety Wyborczej" udało się skontaktować z rodzicami chłopca i ustalić, kim on jest. Jak się okazało - to 13-letni Samuel i na początku kompletnie nie wiedział, dlaczego wzbudza takie zainteresowanie. Jego rodzice prowadzą mały biznes, hodują owoce i robią z nich przetwory, które później sprzedają.

d47cgni

Jak mówił ojciec chłopca - Pan Zenon - w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" - pewnego dnia do stoiska zaczęło podchodzić więcej osób, a oni sami dowiedzieli się o internetowym wpisie od stałej klientki. Przyznał też, że tuż po opublikowaniu wpisu, przy stoisku pojawiło się wielu dziennikarzy, którzy koniecznie chcieli przygotować materiał o ich synu.

- W piątek rzeczywiście tej atencji było za dużo. Przy stoisku Samuela pojawiło się kilka redakcji. Były kamery. Wszyscy chcieli robić z tego nie wiadomo co. A to było dla syna za dużo. Dawał mi znaki, że nie ma ochoty być nagrywany - mówił dziennikarce "Gazety Wyborczej" pan Zenon.

Dodał, że wolałby, aby już nikt nie robił zdjęć Samuelowi bez ich zgody. Przyznał też, że nie ma żalu do mężczyzny, który opublikował zdjęcie chłopca. Mieli okazje poznać się osobiście.

- Ten mężczyzna zrobił to, bo był zachwycony postawą mojego syna. Tym, że nie siedzi w telefonie, tylko z papierową książką. I że pomaga rodzinie. Nie miał złych intencji - powiedział ojciec chłopca.

d47cgni

Czytanie to dla nich nic niezwykłego

Samuel jest najmłodszy z dziewięcioosobowego rodzeństwa. Zarówno rodzice, jak i sam chłopiec, byli nieco zdziwieni zaskoczeniem internautów. Dla nich czytanie książek nie jest niczym niezwykłym i cała rodzina od zawsze dużo czytała. Matka chłopca stwierdziła, że być może wynika to także z faktu, że w domu od dawna nie mają telewizora.

Ojciec chłopca dodał, że nie rozumiał także zdziwienia ludzi tym, że syn pomaga przy stoisku. "Myślę, że Samuel nie jest pierwszym dzieckiem, które chce wykonywać drobne czynności, żeby sobie dorobić" - powiedział.

Sam chłopiec w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" przyznał, że od dziecka lubił słuchać, gdy mama mu czytała, a ciekawość, która pojawiała się, gdy przerywała po zakończeniu jakiegoś wątku spowodowała, że bardzo szybko chciał zacząć czytać sam. Nauczył się, gdy miał sześć lat.

d47cgni

Chłopiec zdradził przy okazji, jakie książki lubi najbardziej:

- Lubię książki, w których jest humor i przygoda. Uwielbiam również science fiction. Teraz czytam serię ‘Felix, Net i Nika’. Lubię też bardzo ‘Dziennik cwaniaczka’ - powiedział.

Zaznaczył też, że oczywiście używa telefonu i lubi czasem pograć w gry wideo, ale to książki są czymś, co kocha.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl.

Karolina Korwin Piotrowska o czytelniczkach i bohaterkach swojej książki: "Widziałam łzy, słyszałam trzęsące się głosy"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

d47cgni
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d47cgni
d47cgni