Znana projektantka w obronie Weinsteina. "Same się o to proszą"

Donna Karan to światowej sławy projektanka i twórczyni marki DKNY( Donna Karan New York). Tym razem zasłynęła zupełnie czym innym, niż modowym sukcesem. Wypowiedziała się na temat oskarżeń o molestowanie seksualne znanego producenta, a jej przyjaciela.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Projektantka naraziła się kobietom na całym świecie.
Projektantka naraziła się kobietom na całym świecie. (Youtube.com)

Kolejne historie aktorek spływają lawinowo. Po tym, gdy największe gwiazdy Hollywood opowiedziały o swoich doświadczeniach po współpracy z producentem, kobiety zdały się nabrać odwagi i wyznać sekrety sprzed lat. Ashley Judd, Gwyneth Paltrow, Angelina Jolie, czy modelka Cara Delevinge zdradzają szczegóły upodobań producenta, które trafnie określa się jednym słowem: molestowanie.

Wielki skandal w świecie filmu skomentowały Judi Dench, czy Helen Mirren, które jednoznacznie potepiły domniemane działania producenta. I tu wyłamuje się Donna Karan. Swojego przyjaciela nazywa "cudownym" i nie wydaje się mieć mu nic do zarzucenia.

Jak informuje "The Telegraph", Karan mówi wprost, że kobiety decydując o tym, w co się ubierają, czasami same się "o to proszą". Prowokacyjny strój ma oznaczać, że szukamy kłopotów. "Zastanawia mnie też to, jak się prezentujemy jako kobiety, jak siebie przedstawiamy, pokazując całą zmysłowość i seksualność?" – powiedziała dziennikarzom.

Na reakcje internautów nie trzeba było czekać. W odpowiedzi na te słowa sama Mia Farrow oficjalnie zapowiedziała bojkot marki Donny Karan.

Projektantka skomentowała również samego producenta i jego żonę, nazywając ich "wspaniałymi ludźmi". Podkreśliła też, że potentat filmowy zrobił "niesamowite rzeczy". Karan komentarza udzieliła podczas trwania imprezy CinéFashion w Los Angeles. Teraz wycofuje się z tych słów. Zarzuca mediom, że zostały one wyrwane z kontekstu.

"Walczę o kobiety. Moje życie jest poświęcone nie tylko ich ubieraniu, ale też zaspokajaniu ich potrzeb, wzmacnianiu ich i promowaniu równych praw. Moje wypowiedzi zostały wyjęte z kontekstu i nie reprezentują mojego stanowiska w sprawie Harveya Weinsteina. (…)Przepraszam, jeśli kogoś obraziłam, zwłaszcza tych, którzy kiedykolwiek byli ofiarami molestowania seksualnego".

Zobacz też: Harvey Wesintein oskarżony o molestowanie. Jaka przyszłość czeka przyjaciela Weroniki Rosati?

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.