Blisko ludzi8-letni Daniel zawstydził turystów. Do Morskiego Oka dotarł o kulach

8‑letni Daniel zawstydził turystów. Do Morskiego Oka dotarł o kulach

8-letni Daniel zawstydził turystów. Do Morskiego Oka dotarł o kulach
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne | Jakub Nuszczyński

03.05.2019 16:13, aktual.: 04.05.2019 15:40

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Daniel ma 8 lat i pochodzi z Ustronia. Porusza się o kulach, przeszedł już jedną operację, a wkrótce czeka go kolejna. Mimo to do Morskiego Oka dotarł o własnych siłach. Zawstydzając przy tym turystów korzystających z bryczek.

8-letni Daniel o kulach wszedł nad Morskie Oko

Jakub Nuszczyński i jego żona Angelika nie kryją dumy z syna. To właśnie pan Jakub zamieścił zdjęcie Daniela w jednej z grup na Facebooku skierowanej do miłośników Tatr. Pod postem pojawiły się setki gratulacji – dla młodego człowieka, który mimo niepełnosprawności nie poszedł na łatwiznę. I dla rodziców, którzy stanęli na wysokości zadania i wychowali małego wojownika.

Daniel urodził się z prawą nogą krótszą od lewej. Przeszedł już jedną operację, a w przyszłym roku czeka go kolejna, wydłużenia kości udowej – mówi nam Jakub Nuszczyński. Mimo to 9-kilometrowy odcinek drogi z Palenicy Białczańskiej nad staw pokonał o własnych siłach. Nie przeszkodziły mu deszcz i niska temperatura. Ani on, ani jego rodzice nie pomyśleli nawet o skorzystaniu z góralskich wozów.

8-latek nad Morskie Oko dotarł o kulach: "Ludzie odwracali wzrok"

– Kiedy fasiągi mijały Daniela, za każdym razem pojawiała się niezręczna cisza. Było widać, że ludzie, którzy z nich korzystali, byli zamurowani i szybko odwracali wzrok. Myślałem wtenczas, że ludzie, którzy mają zdrowe nogi i dla rozrywki wykorzystują czyjeś nogi, nie potrafią docenić tego, ile tak naprawdę mają – mówi ojciec Daniela w rozmowie z WP Kobieta.

– Daniel miał dużo odpoczynków, szedł od szóstej rano. W 4 godziny pokonał drogę do Morskiego Oka i nawet nie wspomniał o fasiągach. Ludzie na wozach byli mu obojętni, nie zwracał na nich większej uwagi. Konie mu się podobały – dodaje.

Danielowi i jego rodzicom należą się ogromne brawa. Jak napisał pan Jakub przy zdjęciu syna – turyści korzystający z bryczek powinni się wstydzić. I brać przykład z Daniela, który udowodnił, że niepełnosprawność nie jest przeszkodą w pokonywaniu granic.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (302)
Zobacz także