Barbara Maciejczyk. Niezapomniana stewardessa świętowałaby dzisiaj swoje 40. urodziny

Barbara Maciejczyk była członkinią załogi, która leciała 10. kwietnia 2010 roku do Smoleńska. Stewardessa do ostatniej chwili próbowała zapanować nad chaosem na pokładzie. Bliscy wspominali, że od dziecka marzyła, aby latać samolotami.

Warszawa 28.10.2010. Pawązki Wojskowe. Pomnik Poległych w katastrofie samolotu rządowego pod Smoleńskiem. Nz. Mogiły członków załogi rządowego Tu-154M poległych w Katastrofie Smoleńskiej. Grób stewardesy Basi Maciejczyk. Warszawa 28.10.2010. Pawązki Wojskowe. Pomnik Poległych w katastrofie samolotu rządowego pod Smoleńskiem. Nz. Mogiły członków załogi rządowego Tu-154M poległych w Katastrofie Smoleńskiej. Grób stewardesy Basi Maciejczyk.
Źródło zdjęć: © PAP

Barbara Maciejczyk wychowywała się w Dęblinie, gdzie jej ojciec został nauczycielem wychowania fizycznego w szkole oficerskiej. Mała Basia od małego słyszała ryk silników i obserwowała przelatujące samoloty. Szybko zapragnęła zostać pilotem.

Co prawda później odsunęła tę myśl na bok, ale i tak w czasie studiów doszła do wniosku, że najbliższe jej sercu są podróże i tym chce się zajmować. Rzuciła studia, skończyła studium zarządzania zasobami ludzkimi i zatrudniła się w biurze podróży.

Gdy firma upadła w 2006 roku, Barbara Maciejczyk powróciła do marzeń z dzieciństwa o lataniu. W 2007 roku zaczęła pracę w 36. specpułku, a w 2009 została stewardessą.

"Potrafiła posadzić na miejsce generała, cofnąć premiera z przejścia, bo coś jej się nie podobało, bo coś było niezgodnie z przepisami" - wspominał ją major Paweł Odo.

"Nie patrzyła na to, czy pasażerem jest prezydent, czy jakiś dziennikarz. Dla niej pasażer to pasażer, bezpieczeństwo było na pierwszym miejscu" - opowiadała później o przyjaciółce stewardesa Aleksandra Konwa.

Konwa dobrze znała Barbarę. Po jej śmierci wyznała, którym krajem szczególnie fascynowała się jej koleżanka: "Uwielbiała Afganistan, kochała Kabul. Powtarzała, że to jej miejsce na ziemi".

Pracowała do końca

10 kwietnia 2010 roku leciała razem z najważniejszymi osobami w Polsce do Smoleńska. Gdy kapitan zorientował się, jak fatalne są warunki do lądowania, ona należała do grupy osób, które popierały pomysł zawrócenia.

Do ostatniej chwili próbowała zapanować nad chaosem. Barbarze udało się wyprosić z kabiny wszystkie osoby trzecie, poza generałem Andrzejem Błasikiem.

Gdyby nie doszło do katastrofy, Barbara Maciejczyk świętowałaby dzisiaj swoje 40. urodziny.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl.

Minister zdrowia Adam Niedzielski komentuje spot WP. „Najwyższy czas mówić językiem autentycznym”

Wybrane dla Ciebie
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀