Trwa ładowanie...
d87fvv2

Brak orgazmu pochwowego

Współżyję od 3 lat i jeszcze nigdy nie przeżyłam orgazmu pochwowego, mimo wypróbowania różnych pozycji. Czy to możliwe, że nie wszystkie kobiety mogą tego doświadczyć?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Brak orgazmu pochwowego
d87fvv2

Współżyję od 3 lat i jeszcze nigdy nie przeżyłam orgazmu pochwowego, mimo wypróbowania różnych pozycji. Czy to możliwe, że nie wszystkie kobiety mogą tego doświadczyć? Dziękuję za odpowiedź.
Milka

Dla wielu kobiet trudności z osiągnięciem orgazmu są bardzo ważnym problemem, a brak regularnego osiągania orgazmu powoduje, że czują się one niepełnowartościowe, przygnębione, pozbawione czegoś ważnego.

Orgazm definiuje się jako połaczenie subiektywnego doświadczenia i fizjologicznych zmian w pochwie i w obszarze miednicy. Kobiety, opisując orgazm, mówią o "dojściu do szczytu", odczuciu najpierw rosnącego napięcia, a potem ulgi, o odczuwaniu skurczów w okolicach genitalnych, po których nastepuje dość szybki odpływ podniecenia i odprężenie.

d87fvv2

W zależności od miejsca powstawania opisanych odczuć, orgazm u kobiety dzielimy na łechtaczkowy i pochwowy. Część kobiet jest w stanie odczuwać tylko jeden rodzaj orgazmu i absolutnie nie ma to żadnego ujemniego wpływu na ich życie seksualne. U kobiet występują różne strefy erogenne, ośrodki zmysłowe reagujące na bodżce i typy pobudzenia prowadzące do przeżywania orgazmu.

Najwięciej kobiet osiąga orgazm w wyniku pobudzenia łechtaczki, pochwy, jednoczesnego pobudzenia łechtaczki i pochwy, ale jest również wiele innych możliwości. Na przełomie XIX i XX wieku powstały prace Zygmunta Freuda, który przeprowadził klasyfikację orgazmów u kobiet z punktu widzenia dojrzałości osobowości twierdząc, że orgazmy łechtaczkowe są powierzchowne i niedojrzałe, podczas gdy orgazmy pochwowe prawdziwe i dojrzałe. Współczesna seksuologia odrzuca tę klasyfikację i nie uważa orgazmów łechtaczkowych za mniej wartościowe. Udowodniono, że wszystkie orgazmy u kobiet następują w wyniku tego samego neurofizjologicznego procesu reakcji.

U kobiet, w przeciwieństwie do mężczyzn, orgazm jest reakcją, której kobieta musi się nauczyć. Dlatego warto spróbować pewnych metod treningowych, aby zwiększyć swoją reaktywność orgazmiczną.

Stosunkowo prostą, a jednocześnie bardzo skuteczną metodą, jest trening mięśnia łonowo-guzicznego (Kegla). Ćwiczenie to w przypadku kobiety zwieksza jej wrazliwość zmysłową z obszaru pochwy w trakcie stosunku, a więc sprzyja odczuwaniu orgazmu pochwowego. Trening polega na kurczeniu mięśnia 3 razy dziennie w serii po 10 razy. Kurczenie mięśnia nie powinno przekraczać 3 sekund. Najlepsze są 3-sekundowe skurcze przedzielone 3-sekundowymi przerwami. Również przy każdorazowym oddawaniu moczu kobieta przerywa jego strumień kilkukrotnie kurcząc mięśień ogonowo-guziczny. Po tygodniu dodaje się dodatkowo po 10 i dochodzi do 25-30 3 razy dziennie ćwicząc 4-6 tygodni. W następnym etapie trenuje się obkurczanie w trakcie obecności członka w pochwie, przy braku wykonywania ruchów. Ostatnim etapem jest obkurczanie mięśnia Kegla w czasie przebiegu stosunku, co zwiększa wrażliwość czuciową pochwy i poprawia jakość orgazmu kobiety.

Istnieją również pozycje seksualne sprzyjające równoczesnej stymulacji pochwy i łechtaczki. Pozdrawiam i życzę powodzenia w ćwiczeniach.

Lek. med. internista specjalista seksuolog Renata Grabowska
http://www.seksuologia.net/

d87fvv2

Podziel się opinią

Share

d87fvv2

d87fvv2