ycipk-2dzn1q

"Człowieka dopada złość i agresja". Michał Figurski o tym, co po udarze może czekać Jacka Rozenka

Jacek Rozenek dostał udaru mózgu. Po wyjściu ze szpitala może czekać go żmudny i długi proces rehabilitacji. Ten stan doskonale zna dziennikarz Michał Figurski. - Do tej pory zmagam się z następstwami, chociaż minęły już cztery lata – przyznaje.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Stan aktora po udarze jest ciężki. Jacek Rozenek ma problemy z mową i poruszaniem się
Stan aktora po udarze jest ciężki. Jacek Rozenek ma problemy z mową i poruszaniem się (East News)
ycipk-2dzn1q

Tragedia w życiu Jacka Rozenka zdarzyła się w 27 maja. Wiadomość o fatalnym stanie zdrowia 50-letniego aktora natychmiast obiegła media i wywołała zagorzałą dyskusję na temat tej często bagatelizowanej choroby naczyniowej.

O problemach zdrowotnych Jacka Rozenka zrobiło się głośno już kilka miesięcy temu. W marcu aktor trafił do szpitala po tym, jak zasłabł w trakcie spektaklu w Teatrze Kamienica. Z nieoficjalnych informacji wynika, że miał wtedy problemy z sercem.

Rozenek szybko zaczął normalnie funkcjonować i wrócił do pracy. Jednak nie na długo. 27 maja trafił do szpitala, ponieważ zdiagnozowano u niego udar mózgu. Stan zdrowia aktora jest bardzo poważny. Jak podaje "Super Ekspress" Jacek Rozenek stracił mowę i nie potrafi samodzielnie się poruszać.

ycipk-2dzn1q

Zobacz także: Jacek Rozenek w szpitalu. "Stan bardzo poważny"

Czas liczony w ziarenkach piasku

Dziennikarz Michał Figurski, który cztery lata temu również dostał udaru, tłumaczy, co teraz może spotkać Jacka Rozenka. - Po wszystkim pojawia się ogromna frustracja, lęki i depresja. Człowieka dopada złość i agresja, bo nagle jest zupełnie inny – wspomina dziennikarz w rozmowie z WP Kobieta.

Powrót do zdrowia jest często bardzo długotrwałym i żmudnym procesem. - Czas jest odliczany w ziarenkach piasku, dlatego Jacek Rozenek musi uzbroić się w cierpliwość i konsekwentnie uczyć życia na nowo. Będzie ciężko. Ja do tej pory zmagam się z następstwami, a minęły już cztery lata. Proces rehabilitacji jest bardzo długi – wyznaje. - Tuż po udarze człowiek jest zniechęcony. Najchętniej odciąłby się od wszystkich i powiedział "dajcie mi spokój, ledwo przeżyłem". Jednak trzeba się przełamać i zacząć walczyć – dopowiada.

ycipk-2dzn1q

Figurski wracając myślami do chwil tuż po tragedii przyznaje, że dla niego największą motywacją do walki o zdrowie był strach. – Bałem się, że jeśli nic nie zrobię, to będzie tak, jak jest – mówi.

Michał Figurski z perspektywy swoich doświadczeń wie, że kluczowe znaczenie ma pomoc bliskich. – Rodzina, przyjaciele czy lekarze muszą teraz pomagać Jackowi i on musi korzystać z tej pomocy, a nawet się jej domagać – zaznacza dziennikarz. – Po udarze nie da się zrobić nic samodzielnie. Trzeba się z tym pogodzić – twierdzi.

Każda minuta na wagę złota

Gdy człowiek dostaje udaru, kluczową kwestią jest szybkie rozpoznanie objawów, które nie zawsze są ewidentne. - Najczęściej jednak możemy zauważyć opadający kącik ust i osłabioną siłę mięśniową po jednej stronie – wyjaśnia ratownik medyczny Tomasz Modrzewski w rozmowie z WP Kobieta. - Do charakterystycznych objawów należą również zmieniona mowa i zaburzenia widzenia – dopowiada.

ycipk-2dzn1q

Zobacz także: Cichy udar mózgu. Oto 10 sygnałów, które to potwierdzą i ostrzegą cię przed kolejnym

Udar mózgu jest stanem nagłym i występujące objawy pojawiają się gwałtownie. - Nie są wynikiem postępującego procesu chorobowego czy starzenia się, więc proszę nie doszukiwać się np. w pogarszającym się wzroku objawów udaru – wyjaśnia ratownik.

Sam udar nie jest też domeną tylko osób starszych. - Coraz częściej dotyka on młodych osób i jest najczęstszą przyczyną trwałej niepełnosprawności u osób powyżej 40 roku życia. Dlatego nie należy bagatelizować choćby najmniejszych objawów i kiedy tylko się pojawią wzywać karetkę – podkreśla Tomasz Modrzewski.

W tym momencie czas jest na wagę złota. - Na rozpoczęcie leczenia w oddziale udarowym mamy tylko 4,5 godziny. Dlatego podczas oczekiwania na pomoc świadek zdarzenia może przygotować dokumentację medyczną pacjenta. Bardzo ważne dla nas jest również jakie pacjent stosuje leki. Dodatkowo należy przygotować dowód osobisty. Jeśli jest to możliwe, niech ktoś wyjdzie przed dom, aby zaprowadzić nas dokładnie gdzie trzeba – tłumaczy ratownik medyczny. - To bardzo usprawnia naszą pracę. Strata czasu to strata mózgu - podkreśla ratownik medyczny i apeluje, żeby na własną rękę nie podawać żadnych leków.

ycipk-2dzn1q

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Kobieta
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2dzn1q

ycipk-2dzn1q
ycipk-2dzn1q